fot. https://twitter.com/zuzannafalzmann

Z. Falzmann w 30. rocznicę śmierci M. T. Falzmanna: Nie mamy cienia wątpliwości, że „nadepnął na macki ośmiornicy” i dlatego nie żyje. W aferze FOZZ skazane zostały „płotki”, a „grube ryby” na tej grabieży dorobiły się gigantycznych majątków i mają się doskonale

Sprawa śmierci Taty zdecydowanie nie jest sprawą wyjaśnioną i prawidłowo zbadaną. Mamy poczucie, że nie tylko śmierć Taty nie została nigdy wyjaśniona, ale tak naprawdę cała sprawa Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) również nie została należycie zbadana. Skazane zostały „płotki”, a „grube ryby” na tej grabieży dorobiły się absurdalnie gigantycznych majątków i mają się doskonale – powiedziała Zuzanna Falzmann w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja, w 30. rocznicę śmierci Michała Tadeusza Falzmanna.

Zuzanna Falzmann w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja wspomina swojego ojca – Michała Tadeusza Falzmanna, który odkrył nieprawidłowości w Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego.

– Tata był inspektorem Najwyższej Izby Kontroli, ale to, co zrobił dla Polski 30 lat temu – odkrył największą grabież, rabunek pieniędzy państwa polskiego na niewyobrażalną skalę – jest czymś niesamowitym – wspomina córka Michała Tadeusza Falzmanna.

Michał Tadeusz Falzmann był ofiarą walki z osobami stojącymi za aferą Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego.

– Jest to dla nas trudna rocznica, bo z jednej strony może się wydawać, że czas leczy rany, że to 30 lat od śmierci Taty, a jednak każda rocznica jest dla nas bardzo trudna. Dziś rano uczestniczyliśmy wszyscy (rodzina i przyjaciele) we Mszy św. na Placu Trzech Krzyży, potem pojechaliśmy na Cmentarz Powązkowski, gdzie jest grób Taty i złożyliśmy tam wiązanki. Jesteśmy tam co roku, ale to jest bardzo trudny dla nas czas – mówiła Zuzanna Falzmann.

Zuzanna Falzmann podkreśla, że śmierć Michała Tadeusza Falzmanna nie była przypadkowa.

– Nie mamy cienia wątpliwości, że „nadepnął na macki ośmiornicy” i dlatego nie żyje. To nie była przypadkowa śmierć. Oficjalnie był to zawał serca, ale Tata był młodym 37-letnim człowiekiem, zdrowym. Pamiętam jak chodził z nami na rower, na spacery, na wędrówki górskie. Nic nie wskazywało na to, żeby miał jakiekolwiek problemy zdrowotne. Nagle, w chwili kiedy odkrył nieprawidłowości w Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, z dnia na dzień zmarł – zwróciła uwagę.

– Pamiętam pogróżki, które Tata dostawał. Wielokrotnie mówiono mu, żeby zostawił sprawę FOZZ, żeby przestał się nią zajmować, bo źle się to dla niego skończy. Tak się stało – dodała.

Córka Michała Tadeusza Falzmanna nazywa swojego ojca bohaterem.

– Tata miał ogromną odwagę. Zawsze podkreślam, że jest moim bohaterem, że miał odwagę nie zostawić tej sprawy. Uparcie próbował doprowadzić ją do końca, próbował ją nagłośnić – akcentowała.

Po ujawnieniu nieprawidłowości w Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego Michał Tadeusz Falzmann zmarł na zawał serca.

– Sprawa śmierci Taty zdecydowanie nie jest sprawą wyjaśnioną i prawidłowo zbadaną. Mamy poczucie, że nie tylko śmierć Taty nie została nigdy wyjaśniona, ale tak naprawdę cała sprawa FOZZ również nie została należycie wyjaśniona. Skazane zostały „płotki”, a „grube ryby” na tej grabieży dorobiły się absurdalnie gigantycznych majątków i mają się doskonale – oceniła Zuzanna Falzmann.

Córka zmarłego zwróciła uwagę, że politycy próbują zakłamywać prawdę związaną z aferą FOZZ.

– W 30. rocznicę śmierci Taty, Michała Falzmanna, najbardziej zabolało mnie to, że pan Dariusz Rosati próbował zakłamywać rzeczywistość i pisać historię na nowo. Zamieścił wpis na Twitterze, że to Pierwsza Rada Nadzorcza odkryła nieprawidłowości w FOZZ. To jest bzdura i nieprawda. Te nieprawidłowości odkrył Michał Tadeusz Falzmann – mój Tata i wszelkie próby zakłamywania rzeczywistości będziemy prostować. Jestem porażona brakiem taktu i „tupeciarstwem” – podkreśliła Zuzanna Falzmann, córka Michała Falzmanna.

radiomaryja.pl/RIRM

drukuj