fot. TV Trwam

Z. Drożdżejko o wyznaczeniu Krzysztofa Wesołowskiego na szefa zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej SN: Jego kwalifikacje do pełnienia tej funkcji zostały potwierdzone przez Krajową Radę Sądownictwa

Sędzia Krzysztof Wesołowski jest sędzią Sądu Najwyższego. Jego kwalifikacje i przydatność do pełnienia tej funkcji zostały potwierdzone przez Krajową Radę Sądownictwa, która przedstawiła ją panu prezydentowi do powołania. Prezydent, mając możliwość odmowy, zdecydował się jednak na powołanie, w związku z czym możemy powiedzieć, iż jest to osoba, która spełnia wszystkie przesłanki do tego, by pełnić funkcję sędziego Sądu Najwyższego – powiedział sędzia Zygmunt Drożdżejko, prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Premier Donald Tusk dokonał kontrasygnaty prezydenckiego dokumentu o wyznaczeniu sędziego Sądu Najwyższego, pana Krzysztofa Wesołowskiego, na przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Wywołało to zdecydowaną reakcję sędziów zrzeszonych w „Iustitii”, którzy mają czuć się zdradzeni przez premiera Donalda Tuska.

– O co jest cała sprawa? Otóż 27 sierpnia ukazało się postanowienie Prezydenta RP o wyznaczeniu sędziego Sądu Najwyższego, pana Krzysztofa Wesołowskiego (uznawanego przez środowiska liberalno-lewicowe „nęosędziego” – przyp. red.) na przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, które to dokonuje wyborów kandydatów na stanowisko prezesa Sądu Najwyższego kierującego Izbą Cywilną Sądu Najwyższego. Zgodnie z Konstytucją RP wszelkie akty urzędowe wymagają kontrasygnaty premiera, czyli akty urzędowe – z wyjątkiem określonych spraw – powoływane przez prezydenta wymagają kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Skąd się wzięła cała sprawa? (…) Pan prezydent wybrał pana Krzysztofa Wesołowskiego – który w 2022 roku został powołany na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego – na przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego i zwrócił się do pana premiera o kontrasygnowanie jego aktu. Premier dokonał kontrasygnaty. Tak powinny współpracować organy. Nawet jeżeli są to przeciwnicy polityczni, to dobro wymiaru sprawiedliwości jest najważniejsze, tak więc współpraca prezydenta i premiera jest wpisana w polską konstytucję – mówił sędzia Zygmunt Drożdżejko, prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.

Wybór sędziego Krzysztofa Wesołowskiego na przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego nie podoba się – jak wskazał gość Radia Maryja – grupie sędziów, która od wielu lat dąży do anarchii w polskim wymiarze sprawiedliwości.

– Sędzia Krzysztof Wesołowski jest sędzią Sądu Najwyższego. Jego kwalifikacje i przydatność do pełnienia tej funkcji zostały potwierdzone przez Krajową Radę Sądownictwa, która przedstawiła ją panu prezydentowi do powołania. Prezydent, mając możliwość odmowy, zdecydował się jednak na powołanie, w związku z czym możemy powiedzieć, iż jest to osoba, która spełnia wszystkie przesłanki do tego, by pełnić funkcję sędziego Sądu Najwyższego – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Cały establishment skupiony wokół dzisiejszej władzy funkcjonuje na zasadzie nasi są dobrzy, a wasi są źli. W myśl takiego rozumowania niemalże każde stanowisko w kraju powinny pełnić osoby należące do ścisłego kręgu „naszych”.

– W naszym stowarzyszeniu uważamy, że pewne funkcje powinny pełnić osoby najbardziej kompetentne, które się do tego nadają i nie ma znaczenia, w którym roku został wybrany dany kandydat, z kim rozmawia, ale ważne jest to, co prezentuje własną osobą, jaki ma dorobek naukowy czy orzeczniczy. Niestety dzisiaj jesteśmy świadkami działań na zasadzie „bierny i mierny, ale wierny” – podsumował sędzia Zygmunt Drożdżejko.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem sędziego Zygmunta Drożdżejko można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj