PAP/Mateusz Marek

X Marsz Niepodległości przeszedł ulicami Warszawy

Pod hasłem „Miej w opiece naród cały” ulicami Warszawy przeszedł X Marsz Niepodległości. Przywiązanie do wartości narodowych i katolickich manifestowało w ten sposób tysiące Polaków.

Nie wystraszyli się oskarżeń o faszyzm i ataków środowisk lewicowo-liberalnych. Tysiące Polaków pojawiło się w Warszawie, by oddać hołd niepodległej Polsce.

– Jestem patriotą – podkreślił uczestnik marszu.

Patriotą, nie faszystą. A przecież tak nazywano Polaków jeszcze rok temu. Takie oskarżenia płynęły z ust polityków polskich i europejskich.

– Przyjechaliśmy zamanifestować swój patriotyzm, wziąć udział w marszu dla Niepodległej – tak na te oskarżenia odpowiadali sami uczestniczy Marszu Niepodległości.

– Idzie młodość, ale jest to młodość patriotyczna, młodzież narodowa, młodzież przywiązana do wartości, do katolicyzmu, do polskości po prostu – wskazał dr Krzysztof Kawęcki.

Przyjechali, choć od Warszawy dzielą ich setki kilometrów.

– Spotykamy się wszyscy, by wspólnie świętować. Na tym biało-czerwonym marszu. Łączymy się, idziemy na marsz, i to jest dzisiaj dla nas najważniejsze, być wszyscy razem. Dla nas, dla naszej Ojczyzny – wskazał Krzysztof z Nowego Sącza.

Bartosz przyjechał z Wielkiej Brytanii.

– Odliczam dni do powrotu do Ojczyzny – podkreślił.

Ci wszyscy ludzie mają Polskę głęboko w sercu. I dla nich ta Polska nierozerwalnie wiąże się z wiarą w Boga. Stąd hasło tegorocznego Marszu: „Miej w opiece naród cały”.

– Wzywamy Matkę Bożą, bo wiemy, że tylko Ona jest w stanie jako Królowa Polski nam pomóc, że do tych wartości, do wartości Bożych, do wartości Kościoła katolickiego, tylko odwołując się do nich, możemy doprowadzić do moralnej odnowy naszego narodu – akcentował prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.

Uczestnicy Marszu Niepodległości nie wstydzą się swojego przywiązania do wiary. W poniedziałek na ulicach Warszawy sięgnęli po różaniec, by modlić się za Polskę.

Marsz – jak mówił Robert Bąkiewicz ze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości – jest wyrazem sprzeciwu wobec ataków na to, co polskie, i na to, co katolickie.

– Co te elity nam ściągają? Ściągają nam marksizm kulturowy. Tak, prowadzą nas do tych teatrów, zajmują szkoły, w których plugawią myśli naszych dzieci – wskazał.

To przywiązanie do katolickich wartości było i widać, i słychać w tłumie manifestujących.

– Sukces tego marszu wynika z tego, że on jest przede wszystkim autentyczny – zaznaczył dr Krzysztof Kawęcki.

I jest inicjatywą oddolną. I taką pozostanie. By gromadzić Polaków pod biało-czerwoną flagą, wokół wartości narodowych i katolickich.

TV Trwam News

drukuj