fot. PAP/EPA

Wzrost zakażeń koronawirusem w Afryce o 10 tys., ponad połowa przypadków w RPA

W ciągu doby w Afryce przybyło blisko 10 tys. zakażeń koronawirusem, w tym 5688 przypadków w Republice Południowej Afryki – poinformowały w czwartek afrykańskie centra kontroli chorób (CDC), podkreślając, że rozwój pandemii na kontynencie „bardzo szybko przyspiesza”.

W Afryce, która liczy 1,3 mld mieszkańców, wykonano tylko 4 mln testów i prawdopodobnie rzeczywiste liczby dotyczące zakażeń i ofiar śmiertelnych wirusa są znacznie wyższe – podało CDC.

W Nigerii, najludniejszym kraju kontynentu, oficjalnie potwierdzono 22 tys. zakażeń.

Liczba nowych infekcji w RPA to jak dotąd dobowy rekord; epicentrum pandemii staje się prowincja Gauteng, w której leży Johannesburg, gdzie zdiagnozowano jedną czwartą wszystkich nowych infekcji.

W RPA na Covid-19 zmarło ponad 2,2 tys. osób; w całym kraju stwierdzono dotąd prawie 111,7 tys. przypadków koronawiurusa, czyli ponad jedną trzecią infekcji zdiagnozowanych na kontynencie. W całej Afryce oficjalnie stwierdzono ponad 326 tys. przypadków.

W środę minister finansów RPA Tito Mboweni poinformował, że bezrobocie w kraju wzrosło do najwyższego poziomu w historii i wynosi 30,1 proc. a prognozowany spadek PKB w tym roku sięgnie 7,2 proc.

Na początku czerwca rząd zaczął rozluźniać część bardzo rygorystycznych ograniczeń wprowadzonych na czas pandemii, mimo wysokiej dynamiki zakażeń, ponieważ prognozowany kryzys gospodarki, wywołany jej zamrożeniem może oznaczać dla najbiedniejszych mieszkańców kraju klęskę głodu.

Obywatele RPA mogą chodzić do pracy, kościoła, sklepu i na spacer. Praca w pełnym wymiarze została wznowiona w fabrykach i kopalniach. Odłożono jednak plany otwarcia szkół, aby pozwolić placówkom na zaopatrzenie się w sprzęt ochronny.

Ograniczenia w RPA należały do najsurowszych na świecie, a ich brutalne egzekwowanie przez policję i wojsko było przedmiotem krytyki.

W kwietniu rząd zapowiedział wprowadzenie wartego 26 mld dolarów pakietu pomocowego, który zawiera też zasiłki dla ludzi pozbawionych dochodów oraz pracowników, których wynagrodzenia zostały zmniejszone w związku z kryzysem.

PAP

drukuj