
Obraz autorstwa fanjianhua na Freepik
Wznowienie dostaw rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń” odblokowuje unijną pomoc dla Ukrainy
Rosyjska ropa ponownie płynie rurociągiem „Przyjaźń”. Pierwsze dostawy już odebrała Słowacja. Na swoje czekają Węgry. Po wznowieniu tranzytu oba państwa przestały blokować unijną pożyczkę dla Ukrainy. Kraje unijne jednomyślnie zatwierdziły kredyt oraz 20. pakiet sankcji na Rosję.
Od stycznia była to największa kość niezgody pomiędzy Ukrainą, Słowacją a Węgrami. Rurociąg „Przyjaźń” miał ulec awarii na odcinku ukraińskim. Po kilku miesiącach od wstrzymania przesyły ropy i po 10 dniach od wyborów na Węgrzech, prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o zakończeniu naprawy rurociągu.
– Unia Europejska poprosiła Ukrainę o naprawę rurociągu „Przyjaźń”, który został zbombardowany przez Rosję. Naprawiliśmy go – powiedział Wołodymyr Zełenski.
Uzależnione od rosyjskich surowców Węgry domagały się powołania specjalnej komisji unijnej, by ta sprawdziła, czy rurociąg faktycznie uległ awarii. Przyszły premier, Peter Magyar, w tym względzie kontynuuje politykę swojego poprzednika i kilka dni temu ponaglał prezydenta Ukrainy, by ten ponownie otworzył rurociąg i nie traktował go jako element nacisku.
– Nie będziemy angażować się w żadną formę szantażu i nie polecam tego. Powtarzam, nie znamy się, ale nie polecałbym prezydentowi Ukrainy podążać tą drogą – powiedział Peter Magyar.
Tymczasem pierwsze dostawy rosyjskiej ropy – w nocy ze środy na czwartek – już trafiły na Słowację. Premier tego kraju traktuje to jako nowe otwarcie na linii Bratysława – Bruksela – Kijów. Mimo to Robert Fico mówił, że Wołodymyr Zełeński grał tematem rurociągu.
– Ponowne otwarcie rurociągu potwierdza, że wcale nie został on uszkodzony. „Przyjaźń” i ropa zostały wykorzystane jako narzędzia w walce geopolitycznej – zauważył Robert Fico.
Ponowne otwarcie było warunkiem do odblokowania pożyczki dla Ukrainy i 20. pakietu sankcji na Rosję. W drodze na nieformalny szczyt unijny na Cypr przewodnicząca Komisji Europejskiej poinformowała, że państwa członkowskie jednomyślnie zaakceptowały obie rzeczy.
– Podczas gdy Rosja podwaja swoją agresję, my podwajamy nasze wsparcie dla narodu ukraińskiego, umożliwiając mu obronę i wywierając presję na wojenną gospodarkę Rosji – napisała na portalu X Ursula von der Leyen.
We are on our way to Cyprus with good news.
I welcome the agreement from the Member States on the 90 billion euro loan to Ukraine for 2026-27 and on 20th sanctions package.
While Russia doubles down on its aggression, we are doubling down on our support to the brave Ukrainian…
— Ursula von der Leyen (@vonderleyen) April 23, 2026
Michał Nieznański z Konfederacji wskazał na hipokryzję eurokratów.
– Ruska ropa płynie do Węgier i na Słowację, a unijczycy – jak trzeba ich nazwać – cieszą się z tego, że zrzucili kolejne 20 sankcji na Rosję, pewnie jakichś absolutnie nieznaczących, ale ropa już płynie, na ropie Putin będzie zarabiał – zaznaczył Michał Nieznański.
Zgoda państw oznacza, że KE już wkrótce wypłaci Ukrainie pierwszą transzę z 90 mld euro pożyczki, którą Kijów dostał na lata 2026 – 2027. Pożyczka pomoże pokryć najpilniejsze potrzeby w zakresie budżetu i potencjału zbrojeniówki – poinformował prezydent Zełenski.
– Będziemy pracować intensywnie, by zabezpieczyć pierwszą transzę środków do końca maja. To wzmocni naszą armię i oczywiście zwiększy krajową produkcję ukraińskiej broni – powiedział prezydent Ukrainy.
Ukraina będzie zobowiązana do spłaty kapitału pożyczki po otrzymaniu reparacji wojennych od Rosji. Ale na ten moment jest to nierealne, dlatego Polska i kilkanaście innych państw zobowiązało się do spłaty odsetek za Ukrainę. Pytany o ich wysokość senator KO, Grzegorz Schetyna, unika odpowiedzi.
– Trzeba wspierać Ukrainę i nie kalkulować, a Unia Europejska musi solidarnie ten wysiłek wspierać – stwierdził.
Na spłatę odsetek za Ukrainę nie zgodziły się Węgry, Słowacja i Czechy. Jak analizuje prof. Mieczysław Ryba, polskiego rządu nie stać na podmiotowość również w tym temacie.
– [Polski rząd – przyp. red.] jest raczej lekceważony w Unii Europejskiej i realizuje politykę taką, jaką realizuje Berlin. Wobec czego tutaj żadnego działania środkowo-europejskiego trudno oczekiwać – podkreslił prof. Mieczysław Ryba.
Tylko w 2024 roku Polska, w ramach innej pożyczki, spłaciła za Ukrainę 102 mln zł odsetek.
TV Trwam News


