„Wybory pokazały, że w Polsce dominują dwie partie”

Wyniki wyborów pokazują, że na polskiej scenie politycznej dominują dwie partie – PO i PiS. Oba ugrupowania zdobyły po 19 mandatów i idą ramię w ramię. Niestety pod względem frekwencji Polska znalazła się w ogonie wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Różnica między PO i PiS jest niewielka. To dobry prognostyk na kolejne wybory – ocenia Katarzyna Orłowska-Popławska z „Naszego Dziennika”.

– Mam wrażenie, że została przełamana taka tendencja niemożności, taka bariera która do tej pory skazywała tę partie na nierówny remis, nie mówiąc już w ogóle o wygranej, jest to dobry prognostyk – mówiła Katarzyna Orłowska-Popławska, zastępca redaktora naczelnego „Naszego Dziennika”.

PiS i PO dostaną po 19 mandatów.

– Uzyskaliśmy najlepszy wynik z naszych dotychczasowych. Różnica miedzy naszym konkurentem radykalnie się zmniejszyła – powiedział Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

W eurowyborach w – 2009 r. – PiS zdobyło 27 proc. głosów poparcia, PO uzyskała 44 proc. poparcia.  Dziś ta 17 procentowa przewaga stopniała prawie do zera. Co więcej partia Jarosława Kaczyńskiego zyskała od ostatnich wyborów 5 proc, a Platforma straciła 13.

Wybory pokazały też, że w Polsce małe partie nie mają szans w pojedynkę, dlatego w wyborach samorządowych powinny pójść pod jednym szyldem – przyznaje politolog Marcin Palade.

– Te partie które przegrały wybory tak jak Solidarna Polska czy Polska Razem Jarosława Gowina być może pójdą po rozum do głowy po wyborach i zechcą zjednoczyć się na konto wyborów samorządowych – zaznaczył Marcin Palade, politolog.

Średnia frekwencja w Europie w wyborach do europarlamentu wyniosła 43proc. Polska zajęła 4 miejsce od końca z wynikiem niewiele ponad 23 proc. Gorzej z frekwencją było tylko w Słowenii, Czechach i Słowacji.

 

TV Trwam News

drukuj