PAP/Wojciech Olkuśnik

Wulgarne protesty zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci

W wielu miejscach w Polsce odbyły się protesty zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci. Manifestacje stają się coraz bardziej wulgarne. Dochodzi do zniszczeń, m.in. kościołów i symboli religijnych.

Agresja, pogarda i wulgarność.

Ataki na kościół i jego pasterzy. Agresja fizyczna wobec katolików. Ataki na katolickie media. Tak wyglądają protesty środowisk liberalno-lewicowych przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego. Ten poziom agresji i wulgarności jest wręcz niewyobrażalny.

Każdego dnia z różnych miejsc w Polsce napływają informacje o kolejnych zniszczeniach i profanacjach dokonywanych przez protestujących.

– Celem tych ataków, manifestacji nie są prawa kobiet ani walka z dyskryminacją, ani jakiekolwiek inne hasłowo wymieniane problemy, ale celem tej walki jest walka z chrześcijaństwem, walka z Bogiem – mówi etyk, ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

W niedzielę odbyły się protesty przy krakowskiej kurii przy ul. Franciszkańskiej. To tam święty Jan Paweł II spotykał się młodzieżą. Uczestnicy protestu w tym symbolicznym miejscu stanęli z napisem „Dom Szatana”.

To zdewastowany pomnik Dzieci Nienarodzonych w Brzezówce w województwie śląskim. Monument został oblany czarną farbą.

Z kolei w Szczecinie protestujący narysowali pioruny przed wejściem do kościoła Świętego Ottona.  Drzwi świątyni pooblepiali plakatami. Zdewastowali i okradli skarbony. Ukradli też koperty z wypominkami za zmarłych.

Manifestujący zdewastowali krzyż znajdujący się na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu w Gdańsku-Zaspie. Wymalowano na nim białą farbą napisy: „Piekło kobiet”, „Zabij księdza” oraz „J**** PiS”.

 „W imieniu byłych więźniów oraz własnym proszę o powstrzymanie się od takich aktów profanacji” – apeluje w specjalnym oświadczeniu dyrektor Muzeum Stutthof Piotr Tarnowski.

Podkreśla jednocześnie, że to niezrozumiały akt niszczenia śladów pamięci o tych, którzy walczyli i ginęli za wolność Polski. Pytanie, jak daleko są jeszcze w stanie posunąć się protestujący? Liderka strajku kobiet wprost zachęca ich do takich działań.

– Ależ oczywiście, że trzeba robić to, co się czuje, co się myśli i co jest skuteczne. Robić to, na co zasłużyli” – wskazuje Marta Lempart liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Groźby pod swoim adresem otrzymuje też szef Straży Narodowej, która broni świątyń przed atakami. Robert Bąkiewicz prosi o ochronę policyjną dla siebie i swojej rodziny. Jak podkreśla, całe to napięcie podsycają liberalno-lewicowe media.

Są tchórze, którzy po prostu eskalują nienawiść. Mogę powiedzieć, że portal Onet powtarza niemiecką narrację, a ona jest taka, że pluje się na polskich patriotów – podkreśla Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i  szef Straży Narodowej.

Środowiska patriotyczne każdego dnia w różnych miejscach w Polsce bronią naszych kościołów. Pomagają też usuwać szkody wyrządzone po demonstracjach.

 

TV Trwam News

drukuj