fot. PAP

Wszczęto śledztwo ws. podpalenia krzyży przez Nergala

Prokuratura Rejonowa Warszawa Wola wszczęła dochodzenia ws. podpalenia krzyży przez Adama Darskiego ps. „Nergal” i członków zespołu Behemoth.

4 lipca 2013 r., podczas koncertu w ramach jednego z koncertów  w Warszawie, Nergal oraz członkowie zespołu Behemoth ustawili na scenie dwa krzyże chrześcijańskie, po czym podpalili je.

Świadkowie twierdzą, że podczas profanacji Darski wykrzykiwał wulgarne słowa, które znieważały Kościół katolicki oraz Krzyż.

1 października 2013 r. Ryszard Nowak, w imieniu Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą, złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. Ta przeniosła sprawę do prokuratury w Warszawie.

Profanacja na warszawskim Bemowie okazała się nie pierwszą tego typu zainicjowaną przez zespół. Do podobnych znieważeń Kościoła katolickiego doszło w dniach 7-10 czerwca 2012 r. w Szwajcarskim Pratteln w Klubie  Z7 Konzertfabrik,. W czasie występu członkowie zespołu Behemoth również dopuścili się spalenia chrześcijańskich symboli.

Informacja o tym wydarzeniu ukazała się w książce autorstwa Piotra Weltrowskiego i Krzysztofa Azarewicza pod tytułem: „Adam Nergal Darski – spowiedź heretyka”, która została wydana w październiku 2012 roku. W książce

zamieszczono zdjęcie z wyżej wymienionego występu wraz z podpisem, na którym widać zespół Behemoth oraz 2 płonące krzyże.

Artykuł 196 Kodeksu Karnego mówi: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Ryszard Nowak – przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami alarmuje, że jeżeli obraża się Boga i uczucia religijne katolików nie można milczeć.

– Decyzja prokuratury to dla obrońców krzyża i wiary wielki sukces. Muzycy kiepscy (albo zupełnie nieznani) wpadali na ciekawy pomysł: żeby być znanym, wystarczy wyjść na scenę, podpalić krzyż chrześcijański, napluć na Biblię – wtedy przybiegają dziennikarze i już ci pseudoartyści są sławni. To zjawisko bardzo niepokojące. Nie zauważyłem, żeby jakiś uznany artysta polski wszedł na scenę i poniżył Kościół katolicki. To wręcz niewyobrażalne. My, obrońcy Krzyża, Biblii, powinniśmy tych pseudoartystów szybko zgłaszać do prokuratury i wytaczać im procesy sądowe. Jeżeli obraża się uczucia religijne, jeżeli obraża się naszego Boga, nie możemy milczeć – skomentował sprawę przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami.

RIRM

drukuj