fot. twitter.com

Wspólnota franciszkanów wyraża poparcie dla ks. abp. M. Jędraszewskiego

Wspólnota zakonna franciszkanów w Niepokalanowie zapewnia o modlitwie i wyraża poparcie wobec nasilającego się ataku i medialnej nagonki na osobę metropolity krakowskiego ks. abp. Marka Jędraszewskiego – napisali franciszkanie w liście otwartym do ks. abp. Marka Jędraszewskiego przekazanym PAP.

„Podzielamy istotę oceny niejednokrotnie wyrażaną przez Ekscelencję wobec współczesnych ideologii będących zagrożeniem dla wiary, Kościoła, rodziny i naszej ojczyzny. Głęboko sprzeciwiamy się kłamliwej poprawności politycznej i fałszywej tolerancji oraz niewoli wszelkich ideologii całkowicie sprzecznych z przesłaniem Ewangelii i nauczaniem Kościoła” – czytamy w liście franciszkanów [cały list można przeczytać tutaj].

Jego autorzy podkreślają, że grzech, zwłaszcza wołający o pomstę do nieba, „jest ogromnym spustoszeniem duchowym”.

„Modlimy się, aby ci, którzy stają się pierwszymi ofiarami ideologii przez siebie głoszonych, mogli zobaczyć miłość Chrystusa i doświadczyć słodyczy Jego Serca, która nasyca wszelki głód miłości” – napisali franciszkanie w liście do ks. abp. Jędraszewskiego.

„Podziwiamy odwagę Ekscelencji i zdecydowany głos w obronie wartości. Zawierzamy Księdza Arcybiskupa i Jego posługę pasterską w ręce Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask i św. Maksymiliana. Niech Maryja wyprasza wszelkie potrzebne łaski zarówno dla Księdza Arcybiskupa, jak i dla tych, którzy są Księdzu przeciwni” – czytamy w liście.

Autorzy listu przywołują w nim też słowa zapisane w Księdze Mądrości: „I jeśli ktoś miłuje sprawiedliwość – jej to dziełem są cnoty: uczy bowiem umiarkowania i roztropności, sprawiedliwości i męstwa”.

„Z doświadczenia ludzkiego wiadomo, że dobro wcześniej lub później napotyka na opór zła. Człowiek czyniący dobro potrzebuje zatem siły, by przeciwstawić się złu. Jest nią cnota męstwa. Męstwo daje wytrwałość w dobrym, zwalcza pokusy i strach. Stawia czoła wszelkim trudnościom, próbom, cierpieniom i prześladowaniom. Źródłem ludzkiego męstwa jest siła i moc Boga” – podkreślają autorzy listu, powołując się słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: „Bądź mężny i mocny, nie lękaj się, nie bój się ich, gdyż Pan, Bóg twój, idzie za tobą, nie opuści cię, nie odrzuci”.

Autorzy listu przypominają w nim także osobę św. Maksymiliana Kolbego, który był przekonanym, że „człowiek wtedy jest szczęśliwy, kiedy żyje Prawdą”. Według świętego Maksymiliana z Niepokalanowa, „szukanie i głoszenie Prawdy jest w życiu pewną drogą prowadzącą do Boga”.

W ocenie autorów listu, obecnie w relacjach międzyludzkich istnieje wiele barier blokujących głoszenie Prawdy.

„Ksiądz Arcybiskup uczy nas zdecydowanej postawy w mówieniu Prawdy zgodnie z Pismem Świętym i wyznawaną wiarą. Dostrzegamy, że Bóg Księdzu Arcybiskupowi w posłudze duszpasterskiej nie dał +ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia+, by z odwagą wziąć +udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga+” – napisali w liście franciszkanie.

List jest odpowiedzią na skrajne reakcje po homilii ks. abp. Marka Jędraszewskiego wygłoszonym 1 sierpnia w bazylice Mariackiej w Krakowie w ramach obchodów 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Wówczas ksiądz arcybiskup podkreślił, że to z powstańczych mogił narodziła się wolna Polska. „Trzeba było długo na nią czekać (…) Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa” – powiedział.

PAP/RIRM

drukuj