fot. flickr.com

Wspólne ćwiczenia NATO na Morzu Czarnym

NATO prowadzi na Morzu Czarnym, do którego dostęp ma także Rosja, wspólne ćwiczenia. Sojusz testował okrętny z Kanady, Turcji, Niemiec, Włoch i Rumunii. Do ćwiczeń ma się włączyć także flota Bułgarska, która pełni rolę gospodarza. Szkolenie odbywa się na wodach leżących po drugiej stronie Krymu, gdzie stacjonuje flota rosyjska.

Wspólne ćwiczenia krajów NATO przenoszą się na Morze Czarne. To jasny sygnał dla Rosji, której okręty stacjonują na tamtejszych wodach. Na razie sojusz testuje współpracę sześciu statków z różnych krajów. Udział w misji szkoleniowej bierze flota amerykańska, kanadyjska, turecka, niemiecka, włoska i rumuńska. Dołączyć mają także Bułgarzy.

– Wpłynęliśmy na Morze Czarne 3 i 4 marca zgodnie z zawartą wcześniej konwencją. Jesteśmy zobligowani do prowadzenia działań przez 21 dni i tak właśnie będzie. Widzieliśmy już rosyjskie jednostki, zarówno morskie jak i powietrzne, na terenie Morza Czarnego. Oczywiście prowadzona przez Rosjan operacja była zgodna z międzynarodowymi normami, które funkcjonują na międzynarodowych wodach i w przestrzeni powietrznej. My również trzymamy się tych zasad – powiedział kontradmirał Brad Williamson.

Jednak niemal zawsze gdy wojska NATO znajdują się blisko floty rosyjskiej, bądź gdy armia rosyjska zbliża się do granic jednego z krajów sojuszu, który graniczy z Rosją, strony oskarżają się o prowokacje i mobilizują siły. Miejsce prowadzenia ćwiczeń NATO, czyli Morze Czarne, na pewno nie zostało wybrane przypadkiem. To właśnie tam znajduje się rosyjska flota czarnomorska. Przedstawiciele NATO mówią, że ich głównym zadaniem jest zweryfikowanie jakości współpracy między krajami sojuszu.

– To, co jest istotą tych ćwiczeń, które obecnie prowadzimy na Morzu Czarnym, to przygotowanie nas do prawie każdego rodzaju misji, które mogłyby być prowadzone przez sojusz na morzu. Tak więc, jeżeli będziemy w stanie dokonać tych operacji przy użyciu łodzi i komunikować się ze sobą tak, by skoordynować wspólne wysiłki, będziemy przygotowani do misji humanitarnych, a także wszystkich innych misji. To właśnie dobra współpraca jest przyczyną naszych ćwiczeń, jest powodem, dla którego się dziś spotykamy – dodał kontradmirał Brad Williamson.

Szkolenie ma objąć między innymi symulację działań prowadzonych z powietrza, a także bojowe ćwiczenia podmorskie. To także symulacja ataków małych łodzi i podstawowe manewry z zakresu obsługi statków.

 

 

TV Trwam News/ RIRM

drukuj