PAP/Waldemar Deska

Wokół Radia Maryja gromadzi się wyjątkowa wspólnota słuchaczy

Wspólnota zgromadzona wokół Radia Maryja, to ludzie wrażliwi na Pana Boga i Polskę, to ludzie, którzy – choć niejednokrotnie spotkali się z wyzwiskami i pogardą – są wartością dla Kościoła. W niedzielę na Jasnej Górze z ust ks. abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, usłyszeli, że nikt z nich nie jest zbędny.

Słuchacze Radia Maryja przez lata spotykali się z pogardą i wyszydzeniem. Wmawiano im, że są zmanipulowani, że nie rozumieją, że nie mają pojęcia o tym, jaka faktycznie jest rzeczywistość. Przez lata słuchali obelg.

– Od pogardliwych haseł o moherach, kończąc na całym ciemnogrodzie, o który byli oskarżani – wskazał prof. Mieczysław Ryba, historyk i politolog, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.   

Trudno było o solidarność, gdy słuchacze i telewidzowie katolickich mediów walczyli o multiplex – podkreślił prof. Janusz Kawecki z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

– Wtedy, gdy atakowane są takie media, i to niesłusznie, przez manipulowanie, przez fake newsy, jak Radio Maryja, to wtedy włączają się też inne media do walki z tym nadawcą – zauważył prof. Janusz Kawecki.

To jednak, co miało podzielić wspólnotę, rozbić, rozproszyć, jeszcze bardziej ją wzmocniło. To słuchacze wywalczyli swoim mediom miejsce na ogólnopolskich antenach. Pokazali, że nikt nie ma prawa wyrzucać ich na margines wspólnoty. Ci ludzie, odrzuceni i wykluczeni, pokazali, że razem mają ogromną siłę.

– To była wspólnota nade wszystko ideowa, a taką niełatwo rozbić, niełatwo rozbić także prześladowaniami – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.

Rodzina Radia Maryja to nie tylko grupa słuchaczy. To ludzie, którzy razem głośno wołają: „My chcemy Boga”. Razem się modlą, pomagają sobie, co można usłyszeć wtedy, gdy włączamy się w życie tej wyjątkowej wspólnoty – wskazał ks. prof. Jan Machniak z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

– Audycja „Chcę, mogę pomóc” to forma bezinteresownego pomagania sobie, dzielenia się tym, co człowiek ma, co może nie jest mu potrzebne, a ktoś inny może skorzystać – powiedział  prof. Jan Machniak.

W ten sposób słuchacze dzielą się z potrzebującymi. Pamiętają o sobie w modlitwie. Szczególne miejsce w ich sercach zajmują chorzy i samotni. Rodzina Radia Maryja to ludzie, którzy potrzebują usłyszeć: jesteście ważni dla Kościoła, ważni dla Boga. I usłyszeli to na Jasnej Górze. Z ust ks. abp. Wacława Depo. [czytaj więcej] 

– Nikt z nas w Kościele i w Domu Matki, nie jest zbędny. Każdy z nas ma tutaj swoje miejsce – zaznaczył metropolita częstochowski.

Nie ma prawdziwej ewangelizacji, bez przeżywania dzień po dniu więzi z Chrystusem i Jego Matką we wspólnocie – mówił ks. abp Wacław Depo. Ta wspólnota, wspólnota Rodziny Radia Maryja, przetrwa tylko wtedy, gdy pozostanie wierna temu, z czego wyrosła, czyli wierna Ewangelii.

– Rodzina Radia Maryja to więzi ludzi starszych i ludzi młodszych. To przyjaźnie duchowe ludzi, którzy się rozpoznają na swoich spotkaniach na Jasnej Górze czy w Toruniu – podkreślił ks. prof. Jan Machniak.

W Toruniu wierni gromadzą się na urodzinach Radia Maryja. W tym roku to już 30 lat od początku katolickiej rozgłośni. 30 lat drogi, której celem jest odnalezienie porzuconych, samotnych i chorych.

TV Trwam News

drukuj