By Jroepstorff - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=59591595

Władze Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku dalej walczą z polską historią – tym razem usunięto spis Polaków pomordowanych w Dachau

Z gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej usunięto kolejną ekspozycję, tym razem spis Polaków pomordowanych w Dachau. W Warszawie odwołało wieloletniego dyrektora i budowniczego Muzeum Historii Polski – Roberta Kostrę. Opozycja wszczęła alarm, że władza niszczy instytucje kultury.

W środę minister kultury i dziedzictwa narodowego, Hanna Wróblewska, odwołała dyrektora Muzeum Historii Polski w Warszawie, Roberta Kostrę.

– Powodem odwołania jest naruszenie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej w zakresie efektywnego gospodarowania mieniem – poinformowała minister Hanna Wróblewska.

Hanna Wróblewska w trakcie konferencji nie chciała doprecyzować zarzutu. Według byłej minister kultury w rządzie PiS, Dominiki Chorosińskiej, powód odwołania jest absurdalny.

– Mówi się o tym, że źle wydatkował, iż nie wydał pieniędzy zaplanowanych, zabudżetowanych. Budowa Muzeum Historii Polski przypadła na bardzo trudny czas, na czas pandemii, na czas agresji Rosji na Ukrainę, co bardzo zaburzyło rynek budowlany w Polsce – podkreśliła Dominika Chorosińska, poseł PiS.

Co więcej, Robert Kostro był szantażowany – zwrócił uwagę były wicepremier prof. Piotr Gliński.

– Chciano go przekupić stołkiem dyrektorskim w innej instytucji prowadzonej przez ministerstwo kultury i zagrożono, że jeżeli się nie zgodzi, to znajdzie się pretekst, żeby go odwołać – powiedział prof. Piotr Gloński.

Polityk zaznaczył, że Robert Kostro jest fachowcem. Jego następca, Marcin Napiórkowski, nigdy nie był ani dyrektorem, ani nawet pracownikiem tak potężnej placówki. Za obecnego rządu odwołano już 24 dyrektorów instytucji kultury w trakcie ich kadencji.

– Odwoływanie dyrektorów instytucji, które jest systemowe i masowe, w trakcie ich kadencji jest bezprawne i skutkuje dewastacją instytucji, którymi kierują ci dyrektorzy odwoływani – mówił były szef resortu kultury w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Kontrowersyjnych decyzji jest więcej. W lutym poprzedni minister kultury w rządzie Donalda Tuska, Bartłomiej Sienkiewicz, mianował nowego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Cztery miesiące później po cichu usunięto z placówki ekspozycje o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, błogosławionej rodzinie Ulmów i św. Maksymilianie Kolbe. Szokujące działania nagłośnił Instytut Pamięci Narodowej. W wielu miastach zorganizowano protesty.

Muzeum przywraca informacje – zapewniał wicedyrektor Muzeum II Wojny Światowej, Janusz Marszalec.

– Prezentujemy postać ojca Maksymiliana Kolbe na wystawie głównej. Teraz przed nami uzupełnienie wystawy o rodzinę Ulmów – wskazał Janusz Marszalec.

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, dr Karol Nawrocki, zauważył jednak, że wraz z przywróceniem o. Maksymiliana na wystawę stałą doszło do kolejnej likwidacji.

„Ojciec Maksymilian Kolbe wrócił na wystawę w Muzeum II Wojny Światowej… Niewiele o Nim się dowiemy, ale jest. Uwaga: powrót Ojca Kolbego wiąże się jednocześnie z usunięciem spisu Polaków (w tym księży) pomordowanych w Dachau” – napisał dr Karol Nawrocki na X.

Dr Marcin Paluch, historyk, wskazał na skandaliczne działania, które mają wyprzeć pamięć o Polakach, naszych bohaterach mordowanych przez Niemców, Rosjan czy Ukraińców. Obóz koncentracyjny w Dachau to jedno z miejsc kaźni naszych rodaków.

– Tam polskich księży katolickich mordowano w straszliwy sposób. Nie możemy zapomnieć o tych miejscach martyrologii, niemieckich obozach koncentracyjnych – podsumował dr Marcin Paluch.

Instytut Pamięci Narodowej nieustannie poszukuje pomordowanych Polaków. W 2019 roku rozpoczęto śledztwo w sprawie zbrodni wojennej na terenie Wojskowej Składnicy Tranzytowej Westerplatte. Teraz odnaleziono szczątki kolejnych trzech osób – przymusowych pracowników zastrzelonych w pierwszych miesiącach wojny [czytaj więcej].

 

TV Trwam News

drukuj