fot. arch.

Wkrótce poznamy termin pochówku „Inki” i „Zagończyka”

Wyznaczenie daty pogrzebu Danuty Siedzikówny „Inki” – sanitariuszki wileńskiej Brygady Armii Krajowej, rozstrzelanej przez UB – zależy od potwierdzenia tożsamości „Zagończyka” – poinformował dziennik „Rzeczpospolita”.

Feliks Selmanowicz ps. „Zagończyk” został skazany  na śmierć razem z „Inką”.  Szczątki Danuty Siedzikówny zidentyfikowano już rok temu, jednak do dzisiaj nie odbył się jej pogrzeb. Z informacji gazety wynika, że bliscy sanitariuszki i znalezionego z nią w jednej mogile „Zagończyka” zdecydowali, iż pochówek obojga ofiar komunistycznego terroru odbędzie się w jednym czasie.

Obecnie trwa identyfikacja „Zagończyka”. Ogłoszenie jej wyników powinno nastąpić w najbliższych dniach – informuje Maciej Schulz, szef pionu śledczego gdańskiego IPN.

Ten początkowy materiał, który został wytypowany do badań okazał się niewystarczający, przynajmniej do przeprowadzenia w sposób nie budzący wątpliwości identyfikacji. Musieliśmy dotrzeć do innego materiału, pochodzącego od bliższego krewnego. Dodatkowo przeprowadziliśmy ekshumację za zgodą rodziny i dopiero ten materiał porównawczy był przydatny do badań identyfikacyjnych. W najbliższych dniach lub tygodniach zostaną ogłoszone wyniki tych badań tak, jak to miało miejsce w przeszłości. Przede wszystkim o wynikach zostaną poinformowane rodziny. To musi odbyć się w sposób godny i właściwy dla zmarłych osób, jak również żyjących – ich najbliższych. Wtedy zostaną podjęte kroki co do podjęcia decyzji odnośnie miejsca i daty pogrzebu – wyjaśnia Maciej Schulz.

„Inka” i „Zagończyk” najprawdopodobniej zostaną pochowani na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku.

RIRM

drukuj