fot. x/Marcin Przydacz

Wizyta i spotkania Pary Prezydenckiej w Nowym Jorku

Zakończyła się wizyta polskiego prezydenta w Stanach Zjednoczonych. W jej trakcie Karol Nawrocki wygłosił przemówienie na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz rozmawiał z amerykańskim przywódcą Donaldem Trumpem.

Wspólne zdjęcie: obok polskiego prezydenta przywódca amerykański; Karol Nawrocki i Donald Trump mieli okazję porozmawiać przy okazji 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Obaj przemawiali na forum. Amerykański przywódca ostrzegał Rosję, że jego cierpliwość się kończy. Prezydent Karol Nawrocki pogratulował tych słów Donaldowi Trumpowi.

– Przekazał mi – stale to robi pan prezydent Donald Trump od naszego pierwszego spotkania, poprzez kolejne rozmowy telefoniczne – że Stany Zjednoczone są z Polską – mówił szef państwa polskiego.

Prezydent Karol Nawrocki, gdy sam przemawiał, ostrzegał, że Rosja dalej kieruje się ambicjami imperialnymi. Próbuje zburzyć całą architekturę bezpieczeństwa. Za celowe uznał wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną i podkreślał, że Polska jest gotowa do obrony swojego terytorium. Prezydent powiedział, że Rosja musi zakończyć wojnę, a za zbrodnię i agresję odpowiedzieć przed sądem. Po wystąpieniu prezydenta Karola Nawrockiego pozostanie też mocne ostrzeżenie, że żadna wojna nie może się agresorowi opłacać.

 

Słowa polskiego prezydenta uzupełniały się z tym, czego oczekiwał prezydent Trump – odejścia od importu rosyjskich surowców, do czego nawoływał Europę. Zagroził Rosji wysokimi cłami, a po spotkaniu twarzą w twarz z Wołodymyrem Zełenskim, wbrew temu, co mówił wcześniej, zaczął przekonywać, że Ukraina może odzyskać całe swoje terytorium. Dla prezydenckiego ministra Marcina Przydacza, z tej deklaracji wyłania się czytelne przesłanie.

 – Zapowiedź wsparcia, czy to politycznego, czy gospodarczego, czy nawet militarnego ze strony Stanów Zjednoczonych w kierunku Ukrainy. Tym bardziej powinno nas cieszyć, bo jak inaczej czytać tę zapowiedź, że Ukraina ma odzyskać swoje terytoria – mówił szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej.

W Nowym Jorku amerykański prezydent nie wykluczył zestrzeliwania rosyjskich samolotów, jeśli naruszą one przestrzeń powietrzną państw NATO. Było to kolejne ostrzeżenie w stronę Kremla.

– Nie możemy zastanawiać się, czy łamanie granic, czy to powietrznych, czy ataki na Morzu Bałtyckim, czy w ogóle łamanie granic niepodległych i suwerennych może pozostać bez odpowiedzi – powiedział Prezydent RP.

Pałac Prezydencki jest zadowolony po wizycie w Nowym Jorku. Przekazał, że to, co amerykański przywódca mówił w rozmowach prywatnych, tym razem postanowił wypowiedzieć publicznie. Polska konsekwentnie ostrzega przed Rosją. Służyć temu miała też szeroka ofensywa dyplomatyczna zapoczątkowana zaproszeniem do Belwederu dla przywódców państw bałtyckich i premier Danii zakończona obecnością w ONZ.

– Pokazuje to dużą aktywność, dużą intensywność pana prezydenta. Na pewno będziemy realizowali jeszcze tego typu działania – wskazał Marcin Przydacz – szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej.

W ostatnim dniu wizyty w Stanach Zjednoczonych prezydent Karol Nawrocki spotkał się ze swoimi odpowiednikami z Czarnogóry i Korei Południowej.

Było też spotkanie nieplanowane, z uczniami z Nowego Dworu Gdańskiego, którzy przyjechali do Nowego Jorku w ramach szkolnej wycieczki.

Niewykluczone, że w najbliższym czasie dojdzie do wizyty polskiego prezydenta w Kijowie. Karol Nawrocki rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

 

TV Trwam News

drukuj