fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Wizyta Beaty Szydło w PZL Świdnik

Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera poseł Beata Szydło odwiedziła dziś zakłady PZL Świdnik. Przy okazji tej wizyty podkreśliła, że chce, by w Polsce powstawały nie tylko montownie, ale takie fabryki, w których od początku do końca tworzy się jakiś produkt.

Według wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przykładem takiego zakładu jest PZL Świdnik. Beata Szydło przypomniała, że produkuje on najwyższej, jakości sprzęt lotniczy.

Dodała, że w zakładach PZL odbywa się nie tylko produkcja, ale także przygotowanie, budowanie nowoczesnych helikopterów w oparciu o polską myśl technologiczną. Znajdują się tam nowoczesne materiały, laboratoria i są świetnie przygotowani pracownicy.

Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera podkreśliła, że polskiemu rządowi powinno zależeć na tym, aby takich zakładów było więcej.

– Polski rząd powinien wspierać tych wszystkich, którzy chcą budować w Polsce przemysł na tej zasadzie, że powstaje firma, daje pracę, tutaj płaci podatki i rozwija się w Polsce. Jest współpraca gospodarki z nauką. Powstają nowoczesne technologie. My Polacy chcemy nowoczesnego przemysłu, chcemy trwałych miejsc pracy, dobrze opłacanych. Chcemy, żeby produkty polskie były wykorzystywane także w Polsce – mówiła Beata Szydło.

Beata Szydło odniosła się także do sprawy przetargu na śmigłowce dla polskiej armii. Powiedziała, że rząd musi dążyć do tego, by to polskie zakłady wyposażały naszą armię.

Tymczasem w kwietniu, w przetargu na 50 wielozadaniowych śmigłowców w różnych wersjach, Ministerstwo Obrony Narodowej wybrało maszynę produkowaną przez francuską firmę Airbus Helicopters. Dwie pozostałe oferty – PZL Świdnik i AgustaWestland oraz konsorcjum Sikorsky Aircraft i PZL Mielec – resort odrzucił.

Podpisanie wartej ok. 13 mld zł umowy na dostawę śmigłowców Caracal planowane jest na jesień. Dostawy mają się zacząć w roku 2017.

RIRM

drukuj