fot. PAP/EPA

Wielka Msza św. w obronie rodziny w Madrycie

Kilkadziesiąt tysięcy katolików zgromadziła w niedzielę w Madrycie doroczna koncelebrowana Msza św. w obronie rodziny jako podstawowej komórki społeczeństwa, w kilka dni po przedstawieniu przez konserwatywny rząd ograniczeń w dostępie do tzw. aborcji w Hiszpanii. 

Mszę koncelebrowało wraz z ks. abp. Madrytu Antonio Marią Rouco Varelą kilkudziesięciu biskupów, z których część przybyła z innych krajów europejskich.

W dniu obchodzonym jako Niedziela Świętej Rodziny przewodnim tematem nabożeństwa była „rodzina jako uprzywilejowane miejsce głoszenia Ewangelii wszystkim narodom”.

Na ekranach na madryckim placu widniały słowa papieża Franciszka, nawiązujące do Świętej Rodziny, zmuszonej do ucieczki, jak obecnie przesiedleńcy i uchodźcy, których byt naznaczają „strach, niepewność i niewygody”. „Niestety, dzisiaj w tej smutnej rzeczywistości znajdują się miliony rodzin – powiedział papież, który przypomniał również, że wielu imigrantów, którzy nawet jeśli mają pracę, „nie znajdują ani dobrego przyjęcia, ani szacunku”.

Ks. abp Madrytu bronił w homilii rodziny tworzonej przez „nierozerwalne małżeństwo” przeciwko „opresyjnej atmosferze intelektualnej i mediów”, w której „górę bierze koncepcja życia charakteryzującego się przemijalnością”.

Wcześniej, na długo przed rozpoczęciem nabożeństwa, przy śpiewie kolęd i pastorałek, z flagami różnych regionów Hiszpanii, wierni, przybyli z różnych stron, oceniali, że rząd powinien całkowicie zakazać tzw. aborcji.

„Nowe przepisy aborcyjne są niewystarczające, ponieważ nadal pozwalają na jej stosowanie” – powiedział 49-letni Ignacio Gonzalez, handlowiec, który z żoną i sześciorgiem dzieci przyjechał do Madrytu z odległej o 400 km Murcji.

„Trzeba pójść dużo dalej, ponieważ nie powinno w ogóle być aborcji: jest ona przestępstwem” – dodała 82-letnia Maria Cardador, która przyjechała autokarem z okolic Kordoby.

PAP/RIRM

drukuj