fot. PAP/Radek Pietruszka

Wicepremier J. Gowin zaproponował zmianę w konstytucji dot. kadencji prezydenta

Wicepremier Jarosław Gowin proponuje zmianę w konstytucji. Wybory prezydenckie zostałyby wtedy odłożone o dwa lata, a Andrzej Duda, po 7-letniej kadencji, nie mógłby się ubiegać o reelekcję. Propozycję poparło Prawo i Sprawiedliwość. Przeciwne są Koalicja Obywatelska i Lewica.

Prawo i Sprawiedliwość chciało, by do wyborów doszło tak, jak wcześniej planowano, tzn. 10 maja. Głosowanie odbywałoby się wtedy w sposób korespondencyjny. Ale na to nie zgodziło się Porozumienie Jarosława Gowina.

– Zagłosujemy przeciwko temu rozwiązaniu, a konkretnie przeciwko wprowadzeniu tego rozwiązania już na wybory 10 maja, ponieważ uważamy, że nie da się tego w sposób sprawny i bezpieczny przeprowadzić. Nie da się tego zrobić w warunkach konfliktu z opozycją – powiedział poseł Kamil Bortniczuk z Porozumienia.

Dlatego Jarosław Gowin wyszedł ze swoją propozycją, by zmienić konstytucję.

„Nasz projekt zmiany konstytucji przewiduje wprowadzenie jednej, siedmioletniej kadencji prezydenta z równoczesnym rozstrzygnięciem polegającym na przedłużeniu kadencji Andrzeja Dudy o dwa lata” – poinformował wicepremier Jarosław Gowin.

I wtedy wybory prezydenckie odbyłyby się w roku 2022. Do konstytucji wpisana zostałaby 7-letnia kadencja prezydenta. Andrzej Duda nie mógłby się jednak ubiegać o reelekcję.

PiS zdecydowało, że propozycję Jarosława Gowina poprze. Ale musi znaleźć się tutaj większość w Sejmie i Senacie. Propozycja Porozumienia jest dobrze odczytywana w Konfederacji.

„Okazuje się, że nasza praca została zauważona. Drugi punkt Tez Konstytucyjnych Krzysztofa Bosaka i Konfederacji został przedstawiony przez Jarosława Gowina jako rozwiązanie kryzysowe” – napisał na Twitterze poseł Konfederacji Jakub Kulesza.

Zmianie konstytucji sprzeciwiają się jednak i Lewica, i Koalicja Obywatelska.

– Nie ma możliwości, by wydłużać kadencję panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, tylko dlatego, że ktoś tak bardzo pragnie utrzymać się przy władzy – zaznaczył przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Sejm miałby zająć się projektem Jarosława Gowina najwcześniej 7 maja. Tak, by 9 maja pod zmianą konstytucji podpisał się prezydent Andrzej Duda.

 

TV Trwam News

drukuj