fot. PAP/EPA

Węgry: mur na granicy z Serbią obiektem protestów

Węgierskie wojsko buduje mur na granicy z Serbią. Ma on uchronić kraj przed napływem nielegalnych imigrantów. Prace trwają już od dwóch dni. Budowa ogrodzenia wywołała protest niektórych środowisk.

Na południu Węgier, w miejscowości Morahalom rozpoczęły się prace budowy muru. Ogrodzenie ma mieć cztery metry wysokości i aż 175 km długości. Koszt budowy szacowany jest w przybliżeniu od 17 do ponad 35 mln euro. Decyzja ta nie podoba się Węgrom. Dlatego wyszli oni na ulice, by zaprotestować przeciwko budowie muru.

– Rząd poczynił kroki, które nie były przemyślane. Powinniśmy sobie pomagać. Zamiast budować ściany, pieniądze te powinny być przeznaczane na pomoc imigrantom – uważa Agnes Hars.

– Myślę, że każdy europejski naród ma obowiązek robić wszystko, aby łagodzić cierpienia innych, zwłaszcza te, które są spowodowane przez własną politykę za granicą i na Bliskim Wschodzie. Ci ludzie nie są migrantami ekonomicznymi. Większość z nich ucieka przed strasznymi sytuacjami zagrażającymi życiu. Traktowanie ich w ten sposób, zwłaszcza w obliczu wojen i katastrof, które mieliśmy w ciągu ostatnich lat, jest po prostu nieludzkie – ocenia Johann Mahr, student z Niemiec.

Szef MSZ Węgier Peter Szijjarto mówił wcześniej, że budowa muru rozpocznie się w tym samym czasie w 10 miejscach, które są najczęściej wykorzystywane przez imigrantów. Dodał, że Węgry nie mogą czekać aż Unia Europejska rozwiąże problem imigracji w UE. Z kolei premier Węgier Victor Orban akcentował, że budowa ogrodzenia nie jest wymierzona w południowych sąsiadów.

W ciągu trzech lat liczba uchodźców na Węgrzech wzrosła aż 26 razy i obecnie wynosi 54 tysiące osób. Tylko w  tym roku policja na Węgrzech zatrzymała 80 tys. imigrantów i uchodźców. Większość z nich przedostała się na terytorium Węgier właśnie przez Serbię.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj