Watykan: niedawne decyzje mogą podminować izraelsko-palestyński proces pokojowy
Watykan ostrzegł w środę, że niedawne decyzje grożą „podminowaniem izraelsko-palestyńskiego procesu pokojowego”. Wcześniej sekretarz stanu USA Mike Pompeo mówił, że izraelskie osadnictwo na Zachodnim Brzegu Jordanu nie jest sprzeczne z prawem międzynarodowym.
Wczoraj rozpoczęła się pielgrzymka Papieża do Tajlandii i Japonii. Dziś Watykan wydał bardzo ciekawe oświadczenie dotyczące relacji Palestyna Izrael. W oświadczenie mowa o prawie do posiadania własnego Państwa tak dla Izraela jak i Palestyny. https://t.co/vKizArb36G pic.twitter.com/pSVURUOMIO
— Michał Siennicki SAC (@MichalSAC) November 20, 2019
Wypowiedź Pompeo to zmiana w dotychczasowym stanowisku amerykańskiego rządu w kwestii osadnictwa.
W wydanym w Watykanie oświadczeniu podkreślono: „Wobec ostatnich decyzji, które grożą dalszym podminowaniem izraelsko-palestyńskiego procesu pokojowego i już kruchej stabilności regionalnej, Stolica Apostolska powtarza swoje stanowisko wobec rozwiązania: dwa państwa dla dwóch narodów uznając, że jest to jedyna droga prowadząca do definitywnego rozstrzygnięcia wieloletniego konfliktu”.
„Stolica Apostolska wspiera prawo państwa Izrael do życia w pokoju i bezpieczeństwie w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową, ale to samo prawo należy też do narodu palestyńskiego i musi być uznawane, szanowane i realizowane”- głosi nota, którą otrzymali również dziennikarze towarzyszący papieżowi Franciszkowi w podróży do Tajlandii i Japonii.
„Stolica Apostolska pragnie, aby obie strony prowadząc bezpośrednie negocjacje, przy wsparciu wspólnoty międzynarodowej i przy przestrzeganiu rezolucji ONZ, mogły znaleźć sprawiedliwy kompromis, który uwzględni słuszne aspiracje dwóch narodów” – oświadczył Watykan.
Komentatorzy zauważali wcześniej, że deklaracja Mike’a Pompeo stoi w sprzeczności z opinią prawną departamentu stanu USA z 1978 roku, który utrzymywał, że osiedla nie są zgodne z prawem międzynarodowym. Media w USA odnotowały ponadto, że oświadczenie sekretarza stanu to radykalne odejście od pozycji zajmowanej przez administrację prezydenta Baracka Obamy.
PAP



