fot. PAP/Radek Pietruszka

W. Waszczykowski: F. Timmermans po raz kolejny próbował piętnować Polskę

Szef MSZ Witold Waszczykowski nie wykluczył, że zaangażowanie wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa w sprawy polskie może być reakcją osobistą. Warszawa przekazała do Komisji Europejskiej odpowiedź na zalecenia dotyczące praworządności i sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Dziś mija termin, jaki Polska otrzymała na odpowiedź od KE.

Rząd odrzucił zastrzeżenia Brukseli. Podkreślono, że wszystkie zmiany są zgodne ze standardami europejskimi dotyczącymi funkcjonowania sądownictwa konstytucyjnego.

W odpowiedzi znalazło się także odniesienie do działań Fransa Timmermansa wobec Polski. Rząd PiS podkreślił, że działania wiceprzewodniczącego KE mają charakter polityczny.

Do tej kwestii na antenie Polskiego Radia odniósł się minister Witold Waszczykowski.

Wystąpienie Fransa Timmermansa w Monachium właściwie zilustrowało moją tezę, ponieważ rozmawialiśmy tam w panelu na temat stanu Unii Europejskiej i możliwych reform. Mówiłem m.in. o tym, że należałoby na nowo zdefiniować rolę Komisji Europejskiej, ponieważ Komisja bądź wielu komisarzy wykracza poza swoje uprawnienia, stają się celebrytami politycznymi i wychodzą poza traktatowe prerogatywy. Wystąpienie Timmermansa dokładnie to zilustrowało, ponieważ próbował znowu piętnować Polskę. Odwoływał się on do art. 2. Traktatu Lizbońskiego – powiedział Witold Waszczykowski.

W ocenie ministra, sprawa została zamknięta. Szef resortu dyplomacji nie oczekuje odpowiedzi od Komisji Europejskiej.

Kolejnym etapem procedury praworządności, jaki może zastosować KE, to odwołanie się do art. 7. Traktatu Unii Europejskiej, który w ostateczności umożliwia nałożenie sankcji na kraj łamiący zasady rządów prawa, w tym zawieszenie prawa głosu w radzie UE. Aby tego dokonać, potrzebna jest jednak jednomyślna decyzja pozostałych państw członkowskich, że zasady praworządności zostały złamane.

RIRM

drukuj