Warto wierzyć

Ksiądz biskup Ignacy Dec, pasterz Kościoła
świdnickiego:

Niedzielne spotkanie na Błoniach było nieco odmienne od sobotniego. Spotkanie
z młodzieżą było takie podniosłe, z aplauzem i z tą młodzieńczą radością, żywością,
okrzykami. Niedzielne było bardziej umiarkowane, bardziej dostojne i myślę,
że bardzo uroczyste. Wczorajsza homilia Ojca Świętego była bardzo głęboka i
pouczająca. Na początku Ojciec Święty mówił o tym zapatrzeniu się w niebo.
Wskazał nam, że kształtując ziemię, mamy patrzeć w niebo, bo tam jest cel naszej
egzystencji. Kościół od samego początku pokazywał ten cel ziemskiej wędrówki
człowieka.
Niezwykle ciekawy był passus bardzo osobisty, serdeczny i przerywany często
oklaskami. Benedykt XVI ciepło wyrażał się o Krakowie. Ojciec Święty mówił,
że idzie po śladach swego poprzednika. Przypomniał, że Kraków to było szczególne
miasto dla Jana Pawła II, ta ziemia go wydała, wychowała, wykształciła i przygotowała
do pójścia na służbę Kościołowi powszechnemu. Benedykt XVI to uwydatnił i wspomniał,
że tu, na Błoniach, Papież Jan Paweł II czuł się najlepiej, często wracał w
to miejsce, wspominał je. Papież Benedykt XVI chciał się "wcielić" w
rolę swego poprzednika i jego językiem przemawiał do zgromadzonych, cytując
zakończenie homilii Jana Pawła II z 1979 roku, kiedy Papież mówił o potrzebie
zachowania dziedzictwa wiary. Ojciec Święty Benedykt XVI prosił nas, byśmy
temu dziedzictwu byli wierni, byśmy pozostali mocni w wierze, byśmy byli mocni
nadzieją i mocni miłością. I co ważne, wskazał na nasze zadanie jako Narodu
wobec narodów europejskich. By nasz Naród był dla innych narodów Narodem świadczącym
o Chrystusie, o wartościach ewangelicznych. Ojciec Święty pokazał nam zadanie,
jakie mamy do spełnienia wśród narodów europejskich, a mianowicie – promieniować
naszą wiarą i naszym życiem pokazywać, że warto wierzyć.

not. CK

drukuj