fot. PAP/Albert Zawada

Warszawscy radni ze Stowarzyszenia Projekt Ursynów domagają się zwołania nadzwyczajnej sesji rady w związku z aferą w Warszawskim Szpitalu Południowym

SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym zyskał popularność zaledwie w kilka dni. Zarządzający mieli dopuścić się w nim szeregu nieprawidłowości. W związku z aferą zwołania nadzwyczajnej sesji domagają się radni z Ursynowa.

Wyjaśnień żądają dzielnicowi radni ze Stowarzyszenia Projekt Ursynów. Burmistrzem dzielnicy jest jednocześnie Przewodniczący Rady Nadzorczej Szpitala z Koalicji Obywatelskiej, Robert Kempa, i to jest głównym powodem domagań. To od niego radni oczekują jasnych informacji o zasadach funkcjonowania SOR-u, działaniach w kierunku wyjaśnienia sprawy oraz o saloniku VIP, który miał być przepustką do bez kolejkowego obsługiwania pacjentów – polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin.

Radni chcą wiedzieć, kto pozwalał na natychmiastowe wykonywanie kompletów badań. Nadzwyczajna sesja miałaby także wyjaśnić związki burmistrza Ursynowa z partyjnym kolegą Dawidem Kacprzykiem, który w tym samym Szpitalu Południe miał zarobić za ubiegły rok ponad półtora miliona złotych.

Radni podkreślają, że nie zgadzają się, by zwykli mieszkańcy musieli czekać w wielogodzinnych kolejkach, a wybrani mieli specjalną kompleksową obsługę. Dawid Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji, a ponadto wczoraj złożył swój mandat radnego – zwrócił też szpitalowi część wypłaconych pieniędzy.

W związku z aferą odwołany został cały zarząd szpitala. Specjalne postępowanie w tej sprawie zapowiedział premier Donald Tusk.

TV Trwam News

drukuj