Barbarzyństwo w Szpitalu Południowym. Koordynator prosektorium miał oddawać mocz na zwłoki
W Warszawskim Szpitalu Południowym miało dochodzić do bezczeszczenia zwłok. Medialne doniesienia szokują. Oprócz handlu zwłokami szef prosektorium miał oddawać na nie mocz.
Kolejne dni przynoszą coraz to bardziej szokujące informacje dotyczące szpitala południowego w Warszawie.
– Poziom patologii w warszawskich szpitalach, zwłaszcza w Szpitalu Południowym – patologii rządzących, czyli Koalicji Obywatelskiej, ludzi takich jak Tusk, Kierwiński czy Trzaskowski, tych, którzy nadzorują tę patologię w szpitalach – przerasta wszystkie nasze wyobrażenia. Wczoraj czytaliśmy o bezczeszczeniu zwłok moczem tylko dlatego, że [zmarły – radiomaryja.pl] został odebrany przez inny zakład pogrzebowy niż ten, który był faworyzowany w Szpitalu Południowym w Warszawie – zaznaczył kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, prof. Przemysław Czarnek.
Politycy rządzącej koalicji próbują bagatelizować sprawę. Niektóre reakcje polityków obozu władzy na pytania o aferę w warszawskim szpitalu są szokujące.
Do podobnych patologii miało dochodzić też w innych szpitalach.
– Mamy sygnały, że takie sytuacje dzieją się nie tylko tu. I dlatego ruszamy ze stroną dla sygnalistów [stopnekrobiznes.pl]. Stopnekrobiznes.pl to strona, na której znajdziecie Państwo informacje o aferze Szpitala Południowego, o tym, co opisał Onet, co działo się w prosektorium, ale także namiary na pana posła [Pawła Jabłońskiego – radiomaryja.pl], na mnie. Zapraszamy wszystkich, którzy do tej pory się obawiali o swoje bezpieczeństwo, o to, czy nie będą, tak jak sygnaliści w ratuszu Rafała Trzaskowskiego, zostawieni sami sobie. Zapraszamy. My żadnej sprawy nie odpuścimy – zapewniał poseł Janusz Cieszyński z Prawa i Sprawiedliwości.
– Mamy bardzo poważne powody, żeby podejrzewać, że dochodziło tutaj co najmniej do łamania prawa w zakresie handlu zwłokami i informacjami o zwłokach z zakładami pogrzebowymi – wskazał poseł Paweł Jabłoński z PiS.
Dziś Warszawski Szpital Południowy poinformował, że rozwiązał umowę o pracę z pracownikiem pełniącym funkcję koordynatora prosektorium. Powodem jest naruszenie obowiązków pracowniczych, obowiązku dbałości o dobre imię szpitala, lojalności wobec pracodawcy oraz poszanowania kultu osoby zmarłej i bólu jej najbliższych.
TV Trwam News



