fot. twitter.com/PolskaPolicja

Warszawa: Policjanci zatrzymali 31-latka, który ukrył w mieszkaniu 7 kg substancji psychoaktywnych

W ręce policjantów wpadł 31-latek, u którego w mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli ok. 7 kg substancji psychoaktywnych wartych na czarnym rynku ok. 370 tys. Mężczyzna trafił do aresztu. Grozi mu 10 lat więzienia – poinformował asp. szt. Robert Koniuszy z mokotowskiej komendy policji.

Kryminalni wpadli na trop 31-latka, który mógł trudnić się dystrybucją środków psychoaktywnych. Funkcjonariusze ustalili, że przebywa on w jednym z mieszkań na Pradze-Północ oraz, że planuje wywieźć niedozwolone środki z domu i je ukryć. Wiedzieli też, że mężczyzna jeździ czarnym peugeotem 308.

„Od około godziny 13.00 obserwowali jego auto stojące na parkingu przed blokiem, w którym przebywał. Po niespełna pół godzinie mężczyzna wsiadł do pojazdu i ruszył w kierunku trasy Toruńskiej. Podróż nie trwała długo, gdyż został zatrzymany do kontroli. Kryminalni wyjaśnili mu powód, a następnie sprawdzili auto. Narkotyków nie było, ale w schowku znajdował się rewolwer hukowy do złudzenia przypominający prawdziwą broń oraz czarną pałkę teleskopową” – poinformował asp. szt. Robert Koniuszy z mokotowskiej komendy policji.

Policjanci pojechali z nim do mieszkania. W łazience znaleźli niebieską plastikową beczkę, a w niej kilka worków z nielegalnym suszem o wadze około 1,2 kg. Natomiast w jednym z pokojów kryminalni odkryli walizkę podróżną, a w niej kolejne worki foliowe wypełnione białą sproszkowaną substancją oraz tabletki.

Badania narkotesterem potwierdziły, że to amfetamina i mefedron. Łącznie policjanci zabezpieczyli około 1200 gramów marihuany, 2400 gramów amfetaminy, 3150 gramów mefedronu oraz ponad 800 sztuk tabletek MDMA. Do depozytu trafiły też wagi elektroniczne oraz cztery telefony komórkowe. Czarnorynkowa wartość znalezionych przez nich substancji psychoaktywnych to 370 tys. zł.

31-latek trafił do aresztu. Usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i trafił do aresztu. Grozi mu 10 lat więzienia.

PAP

drukuj