Warszawa: niskie odszkodowanie za Most Łazienkowski

Wysokość odszkodowania za Most Łazienkowski jest niższa od wysokości składki, a wszystko przez źle skonstruowaną przez urzędników Hanny Gronkiewicz-Waltz umowę ubezpieczeniową – napisał tygodnik „Wprost”.

Warszawa zapłaciła firmie Uniqa 3,3 mln zł składki ubezpieczeniowej za całą infrastrukturę drogową. Teraz okazuje się, że firma ubezpieczeniowa wypłaci stolicy zaledwie 3 mln zł odszkodowania za spalony most.

Nie dość, że umowa ubezpieczeniowa nie pokryje kosztów odbudowy mostu, to nie wystarczy także na ewentualne odszkodowania drogowe do końca roku.

Według radnych opozycji podwładni Hanny Gronkiewicz-Waltz źle oszacowali ryzyko zdarzenia. Sama prezydent nie poinformowała zaś radnych i mieszkańców o podpisaniu umowy.

Maciej Wąsik, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, podkreśla, że kwota 3 mln zł jest sumą wręcz niedorzeczną.

W przypadku Mostu Łazienkowskiego jest to kwota całkowicie odstająca od strat, jakie zostały poniesione przez miasto stołeczne Warszawa. Mało tego, to odszkodowanie zostało tak skonstruowane, że dobrze, jeśli Warszawa otrzyma jakiekolwiek pieniądze za pożar mostu. Nie widzę żadnych pozytywnych elementów tego typu ubezpieczenia. Myślę, że miasto powinno rozważyć inne możliwości – wprowadzenia nowych ubezpieczycieli albo zrezygnowania z nich całkowicie – dodaje Maciej Wąsik.

Na skutek tego, że most zapalił się od składowanych pod nim desek, firma ubezpieczeniowa może nie wypłacić miastu odszkodowania. Z powodu uszkodzeń konstrukcja została zamknięta.

RIRM

drukuj