fot. wikipedia.org

Warmińsko-mazurskie: Policja szuka sprawcy dewastacji kościoła w Olecku

Policja szuka sprawcy dewastacji, który w miniony weekend namalował sprayem napisy i rysunki na kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Olecku na Mazurach. Dochodzenie wszczęto w kierunku zniszczenia mienia i obrazy uczuć religijnych.

Wykonane czarnym sprayem rysunki i napisy „katolicyzm zwodzi” i „nie wódź” pojawiły się w nocy z soboty na niedzielę na głównych drzwiach i elewacji kościoła przy pl. Wolności oraz na murze otaczającym świątynię.

Jak poinformowała w poniedziałek PAP asp. Justyna Sznel z policji w Olecku, o zdarzeniu powiadomił w niedzielę rano proboszcz parafii.

„Podjęliśmy od razu czynności, przesłuchaliśmy świadków i zabezpieczamy wszystkie dowody, celem ustalenia sprawcy tego czynu. Na razie postępowanie jest prowadzone w kierunku zniszczenia mienia i obrazy uczuć religijnych” – powiedziała.

Według asp. Sznel, dotychczas nikt nie został zatrzymany i nie usłyszał zarzutów w tej sprawie. Funkcjonariusze nie ujawniają, czy przestępstwo zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu. Dochodzenie prowadzi policja pod nadzorem prokuratury rejonowej w Olecku.

Proboszcz parafii NMP Królowej Polski ks. prałat Lech Janowicz powiedział PAP, że wcześniej nie dochodziło tam do tego typu ataków i aktów wandalizmu. Jak zauważył, można pocieszać się jedynie faktem, że chociaż napis „katolicyzm zwodzi” jest obraźliwy dla ludzi wierzących, to przynajmniej nie umieszczono wulgaryzmów na kościele.

Parafia szacuje wstępnie, że usunięcie farby będzie kosztować ok. 1 tys. zł, niezbędne będzie m.in. szlifowanie całych głównych drzwi świątyni.

Zdaniem proboszcza, można zastanawiać się czy dewastacja w takim terminie nie była reakcją na akcję modlitewną „Polska pod Krzyżem”, która odbyła się – podobnie jak w wielu miejscach w kraju – w oleckim kościele w sobotę po południu.

„Było bardzo dużo ludzi, cały kościół. A następnego dnia rano odkryliśmy że ktoś w nocy zrobił te napisy” – mówił duchowny.

PAP

drukuj