Deo Gratias!

To, co w sercu Ludu Bożego trwa od 2 kwietnia 2005 roku, pragnienie
uczczenia Jana Pawła II, wielkiego apostoła czasów historycznego przełomu i
kierowania przez Niego naszych błagań do Ojca w Niebie, ziściło się wczoraj. Jan
Paweł II został wyniesiony do chwały ołtarzy przez swojego następcę Benedykta
XVI, stając się w tajemnicy świętych obcowania darem Polski dla Kościoła
powszechnego. We Mszy św. beatyfikacyjnej, której po raz pierwszy przewodniczył
Benedykt XVI, uczestniczyły miliony wiernych z całego świata.

Już od wczesnych godzin wieczornych dnia poprzedzającego beatyfikację ulica
prowadząca na plac Świętego Piotra, czyli Via Conciliazione, wypełniła się
pielgrzymami, przede wszystkim Polakami. Biało-czerwone flagi powiewały dumnie
na wietrze. Jak wcześniej rzesze wiernych przychodziły, by modlić się za Jana
Pawła II, tak teraz przybyły, aby modlić się o Jego wstawiennictwo.
"Jesteśmy tu z Tobą. Nie zapomnimy. Chodź z nami" – można było przeczytać na
transparencie wzniesionym przez grupę latynosów. Przeważały jednak transparenty
z jednym słowem: "Dziękujemy". – Dziękujemy za osobę Jana Pawła II, za czas, w
którym kierował Kościołem, i dziękujemy Kościołowi za to, że teraz wyniósł Go do
chwały ołtarzy – słyszymy wśród pielgrzymów.
Większość osób przybyłych do Rzymu czekała całą noc, by wejść na plac św.
Piotra, który dla pielgrzymów został otwarty tuż po godzinie 5.30.

Owacje i łzy

Mszę Świętą beatyfikacyjną poprzedziła Koronka do Miłosierdzia Bożego, którą
odmówiono w różnych językach. Uroczysta procesja, której przewodniczył Papież
Benedykt XVI, wyszła na plac św. Piotra przez Drzwi z Brązu. Papież w czasie
procesji błogosławił zebranych, jak zwykle najbardziej gorąco witał dzieci,
które brał w ramiona i całował. Eucharystię koncelebrowali wyłącznie księża
kardynałowie obecni na uroczystości. Wyjątek od tej reguły uczyniono dla byłego
sekretarza polskiego Papieża, ks. abp. Mieczysława Mokrzyckiego ze Lwowa.
Obrzęd beatyfikacyjny rozpoczął się po akcie pokuty od prośby wygłoszonej przez
postulatora procesu beatyfikacyjnego ks. Sławomira Odera, który poprosił Ojca
Świętego o beatyfikację Sługi Bożego Jana Pawła II. Ksiądz kardynał Agostino
Vallini, wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej, odczytał życiorys Karola
Wojtyły, który czterokrotnie przerywano owacjami – na wspomnienie: Wadowic,
miejsca narodzin Błogosławionego, momentu wyboru ks. kard. Wojtyły na Papieża,
Światowych Dni Młodzieży i śmierci Jana Pawła II. Następnie ks. kard. Vallini
wygłosił po łacinie formułę: "Ojcze Święty, wikariusz generalny Waszej
Świątobliwości dla diecezji Rzymu prosi uniżenie Waszą Świątobliwość, by
zechciał wpisać w poczet błogosławionych Czcigodnego Sługę Bożego Jana Pawła II,
Papieża". – Spełniając pragnienie naszego brata Agostino kardynała Valliniego,
naszego wikariusza generalnego dla diecezji Rzymu, wielu innych braci w
episkopacie oraz licznych wiernych, po zasięgnięciu opinii Kongregacji Spraw
Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zgadzamy się, aby Czcigodny Sługa Boży
Jan Paweł II, Papież, od tej chwili nazywany był błogosławionym, a Jego święto
obchodzone mogło być w miejscach i zgodnie z regułami ustalonymi przez prawo 22
października każdego roku. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego – po tych
słowach Ojca Świętego odsłonięto portret beatyfikacyjny Błogosławionego
sporządzony na podstawie zdjęcia polskiego fotoreportera Grzegorza Gałązki.
Odpowiedzią wiernych były oklaski, które nie ustały nawet po zakończeniu pieśni
na cześć Jana Pawła II. Do nieba zaś pielgrzymi wypuścili balony, które uniosły
transparent z napisem "Deo Gratias". Łez nie kryli zarówno pielgrzymi, jak i
dziennikarze.

Modlitwa przy relikwiach

Obok ołtarza umieszczono relikwiarz w kształcie drzewa oliwnego z próbką krwi
nowego Błogosławionego, którą zachowano po transfuzji, jakiej poddany był Ojciec
Święty. Relikwiarz przyniosły dwie siostry zakonne, których życie jest w
szczególny sposób związane z polskim Papieżem. Były to: polska siostra sercanka
Tobiana Sobótka, która pracowała w papieskim apartamencie i towarzyszyła Janowi
Pawłowi II do ostatnich chwil Jego życia, oraz Francuzka Marie Simon-Pierre,
której nagłe uzdrowienie z zaawansowanej choroby Parkinsona w czerwcu 2005 roku
uznano za cud, przypisywany wstawiennictwu Jana Pawła II.
Zebrani bardzo entuzjastycznie reagowali na słowa papieskiej homilii,
szczególnie te wypowiadane po polsku. – Swoim świadectwem wiary, miłości i
odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn Narodu
Polskiego pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być
chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam
nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności – powiedział Benedykt
XVI w ojczystym języku nowego Błogosławionego. Po tych słowach rozległa się
burza oklasków i okrzyków radości, co jeszcze dogłębniej ukazało, jak wielki
procent obecnych na placu stanowili przybysze znad Wisły oraz przedstawiciele
Polonii z całego świata.
Podczas uroczystości beatyfikacyjnych nie zabrakło nawiązań do osoby
poprzedniego Papieża. Mitra, pastorał i kielich mszalny, których Benedykt XVI
używał w czasie sprawowania Mszy św., były tymi, z których polski Papież
korzystał w ostatnich latach swojego pontyfikatu. – Wszystkich zawierzam
wstawiennictwu Waszego błogosławionego Rodaka, Papieża, Jana Pawła II. Niech
wyprasza dla Was i dla swej ziemskiej Ojczyzny dar pokoju, jedności i wszelkiej
pomyślności – powiedział Benedykt XVI, zwracając się do Polaków przed modlitwą
"Regina Caeli". Na zakończenie Mszy Świętej beatyfikacyjnej Papież w kilku
językach pozdrowił pielgrzymów przybyłych z całego świata.
Na koniec celebracji zebrani mogli oddać cześć relikwiom nowego Błogosławionego.
Jako pierwszy uczynił to Papież Benedykt XVI, zaraz po nim kardynałowie z całego
świata, później zaś pozostali przedstawiciele duchowieństwa i 87. delegacji
oficjalnych.
Reprezentowanych było pięć rodzin królewskich – przybyła para królewska z
Belgii, para wielkoksiążęca Luksemburga, para książęca Lichtensteinu, następca
tronu Hiszpanii oraz książę Gloucester, reprezentujący królową brytyjską . Na
czele delegacji 16 państw stanęli prezydenci, w tym Polski, Włoch i Meksyku.
Sześć państw reprezentowali premierzy (m.in. Francję). Delegację najwyższego
szczebla przysłała Unia Europejska. Na czele delegacji USA i Rosji stali
ambasadorzy.
 

Łukasz Sianożęcki, Watykan

drukuj