fot. PAP/PAP/Tytus Żmijewski

Walka o głosy kontrkandydatów

Rafał Trzaskowski szuka punktów wspólnych z elektoratem Konfederacji i Krzysztofa Bosaka. Platforma rezygnuje z ostrego tonu, po który wcześniej sięgała, gdy mówiła o Marszu Niepodległości. Na słowa Borysa Budki odpowiedział prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.

Marsz Niepodległości to największa manifestacja patriotyczna w Polsce. I właśnie patrioci o poglądach narodowych biorą w tej manifestacji udział. Przez lata oskarżano ich o faszyzm. Pojedyncze hasła, które nie powinny były paść, przypisywano wszystkim uczestnikom marszu. Również politycy Platformy Obywatelskiej byli w tej grupie, która oskarżała.

– Polska miała twarz nienawiści, agresji, ksenofobii i wprost nazizmu – mówił Grzegorz Schetyna.

I właśnie takie wypowiedzi wpłynęły na to, że w Europie o Marszu Niepodległości mówiło się negatywnie.

– Marsz rozciągał się 300 km od obozu Auschwitz-Birkenau – to nie powinno wydarzyć się nigdy w Europie, nie powinno wydarzyć się w Polsce – ocenił Guy Verhofstadt, były przewodniczący liberałów w PE.

Z ust polityków Platformy nie padały wtedy słowa sprzeciwu. Co więcej, wojnę przeciwko Marszowi Niepodległości wytoczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz. W 2018 roku chciała zablokować manifestację. Przeszkodziły jej w tym sądy.

– Będziemy się odwoływać, składamy apelację. Uważam, że przepis, który pozwala na prewencyjny zakaz, jest martwy – stwierdziła wówczas Hanna Gronkiewicz-Waltz, ówczesna prezydent Warszawy.

Platforma przez lata próbowała skompromitować Marsz Niepodległości. Ta ostra retoryka teraz łagodnieje. Zwłaszcza, że toczy się batalia o głosy wyborów Krzysztofa Bosaka. Rafał Trzaskowski szuka elementów wspólnych z kandydatem Konfederacji.

– Dziękuję Krzysztofowi Bosakowi i jego wyborcom. Jeśli chodzi o wolność gospodarczą, mamy w większości takie same poglądy – napisał Rafał Trzaskowski.

Ton łagodzi przewodniczący PO Borys Budka.

– Należy odróżnić środowiska skrajne, które niestety 11 listopada dopuszczały się – w mojej ocenie – czynów przestępczych. To były bardzo małe grupy osób, których później zachowanie rzutowało na cały Marsz Niepodległości – zaznaczył Borys Budka.

I na tę nagłą zmianę kursu odpowiedział prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.

– Panie Budka, naprawdę myślicie, że uczestnicy Marszu Niepodległości zapomną, co robiliście w latach 2010-2015? Gaz, pałki, nasyłanie policji i ABW. My nie zapomnimy – napisał Robert Bąkiewicz.

Przed II turą wyborów prezydenckich Krzysztof Bosak i Konfederacja nie chcą poprzeć żadnego z kandydatów.

– My w Konfederacji będziemy trzymać równy dystans do Andrzeja Dudy i do Rafała Trzaskowskiego – zapowiedział Krzysztof Bosak, były kandydat Konfederacji w wyborach prezydenckich.

Konfederacja odcinała się już wcześniej od słów Jacka Wilka. Polityk tego obozu mówił, że głos oddany na Rafała Trzaskowskiego to głos, który ma blokować PiS. Konfederacja żąda od PiS-u jednoznacznych działań, nie tylko deklaracji, w sprawie ochrony życia i ideologii LGBT. Rafała Trzaskowskiego łączy ze skrajną lewicą.

TV Trwam News

drukuj