fot. https://pixabay.com/pl/photos/holokaust-pomnik-ofiar-holocaustu-956654/

W warszawskim sądzie odbędzie się ostatnia rozprawa autorów książki zawierającej kłamliwe tezy o współudziale Polaków w Holokauście

W Sądzie Okręgowym w Warszawie odbędzie się jutro ostatnia rozprawa w procesie przeciwko współautorom książki pt. „Dalej jest noc”. Publikacja zawiera kłamliwe tezy o współudziale Polaków w Holokauście.

Proces toczy się przeciwko profesorom Barbarze Engelking i Janowi Grabowskiemu z powództwa Filomeny Leszczyńskiej. Chodzi o ochronę dóbr osobistych jej stryja Edwarda Malinowskiego. W  książce „Dalej jest noc” opisano go jako „współwinnego zabójstwa Żydów” podczas II wojny światowej.

Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia, która wspiera w procesie powódkę, mówił w TV Trwam, że publikacja prezentuje fałszywą wersję zdarzeń.

– Edward Malinowski jest przedstawiony jako człowiek współwinny śmierci Żydów, bo Niemcy zamordowali ich w lesie, a on tych Żydów ukrywał. Pani Barbara Engelking w tym krótkim fragmencie książki z jakiegoś powodu występujących w tych aktach kilku Malinowskich – scaliła w jedną postać Edwarda Malinowskiego. To jest fundamentalny błąd metodologiczny, powinna do końca zbadać, jak to wygląda. Innego Malinowskiego przedstawiła jako tego naszego Malinowskiego i do tego przedstawiła go jako zbrodniarza, a wcale nim nie był. Tym bardziej, że Malinowski podczas rozprawy sądowej w 1950 roku został uniewinniony na podstawie zeznań Żydów, którzy przedstawiali go jako właśnie tego, który ich ratował. Tych zeznań Żydów na korzyść Malinowskiego pani Barbara Engelking nie zamieściła w książce – wyjaśnił.

Do tej pory w procesie przeciwko współautorom książki pt. „Dalej jest noc” odbyły się 3 rozprawy. Przesłuchano wszystkich świadków i stronę powodową.

Na najbliższej rozprawie przesłuchani zostaną profesorowie Barbara Engelking i Jan Grabowski oraz wygłoszone zostaną mowy końcowe.

Powódka domaga się m.in. usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego poprzez publiczne złożenie oświadczeń oraz zadośćuczynienia w wysokości 100 tys. zł.

RIRM

drukuj