fot. PAP/Tomasz Gzell

W Warszawie oddano hołd obrońcom Lwowa

W Warszawie oddano dziś hołd obrońcom Lwowa. Uroczystość odbyła się przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

100 lat temu wojska ukraińskie zostały wyparte ze Lwowa po ataku podjętym przez polskich obrońców miasta oraz odsieczy oddziałów Wojska Polskiego.

W polskich szeregach walczyło blisko 1,5 tys. młodych ludzi, którzy nie ukończyli 17. roku życia. Nazwano ich „Orlętami Lwowskimi”.

Lwów stał się symbolem walki o niepodległość, o granicę i polską tożsamość – powiedział Marek Makuch. Prezes oddziału stołecznego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów południowo-wschodnich zaapelował o pamięć o Orlętach Lwowskich.  

– Gdyby nie etos Orląt Lwowskich, gdyby nie ich ofiara, nie byłoby bohaterskich walk w 1939 r. Nie byłoby powstańców warszawskich. Nie byłoby Żołnierzy Wyklętych. Nie byłoby też prawdopodobnie „Solidarności” i tego, co mamy teraz, tego wielkiego skarbu, jakim jest niepodległość. Szanowni państwo, dziękując za tak liczne przybycie w dniu dzisiejszym, zwracam się do państwa z prośbą, aby ten depozyt, ta tożsamość, która wynika z ofiary Orląt Lwowskich, była przekazywana wśród rodzin i kolejnych pokoleń. Tylko w ten sposób Polska może na wieki pozostawać niepodległa – podkreślił Marek Makuch.   

Walki o Lwów były fragmentem polsko-ukraińskiej wojny o ziemie między Sanem a Zbruczem. Zakończyła się ona w lipcu 1919 r., gdy Wojsko Polskie wyparło siły ukraińskie za Zbrucz.

RIRM

drukuj