fot. facebook.com/jednego.serca.jednego.ducha/

W Rzeszowie odbył się koncert „Jednego Serca Jednego Ducha”

Tysiące osób w czwartkowy wieczór wzięły udział w koncercie „Jednego Serca Jednego Ducha” w Rzeszowie. Celem XVI edycji spotkania było wspólne uwielbienie Boga poprzez modlitwę, śpiew i taniec.

Największy w Europie koncert uwielbienia nieprzypadkowo odbył się w uroczystość Bożego Ciała. Był on bowiem dopełnieniem odbywających się tego dnia tradycyjnych procesji.

Prezes Fundacji Jednego Serca Jednego Ducha ks. Andrzej Cypryś wskazał, że organizacja koncertu to wyzwanie, ale również łaska.

– To jest fenomen, który w Rzeszowie się dokonuje. Przyjeżdżają ludzie z różnych stron Polski oraz świata i za to Panu Bogu jesteśmy wdzięczni. Nazwaliśmy ten koncert „Jednego Serca Jednego Ducha”, ale ciągle mamy wyrzuty sumienia, bo to chyba jednak nie jest koncert. Tu chodzi o spotkanie i uwielbienie. Nie wymieniamy gwiazd, bo gwiazdą jest Pan Jezus. Nie oklaskujemy, żeby tylko szukać ludzkiej chwały. Trwa dzień uroczystości Bożego Ciała, czyli koncert to dopełnienie tego, co przeżywaliśmy do południa. Idziemy za Panem Jezusem, karmimy się Nim, klękamy przed Panem Jezusem. On ma nas prowadzić – mówił ks. Andrzej Cypryś.

Pierwszy koncert „Jednego Serca Jednego Ducha” odbył się w 2003 roku z inicjatywy perkusisty zespołu „Skaldowie” Jana Budziaszka, który nazwał to wydarzenie „koncertem swojego życia”.

RIRM

drukuj