fot. PAP/EPA

W ramach wojny z Hamasem Izrael zaatakował cele w Jemenie i Libanie

Armia izraelska przeprowadziła atak na cele Huti w Jemenie. Do ataków doszło też w Libanie, mimo obowiązującego od końca listopada zawieszenia broni.

Izraelskie samoloty bojowe zbombardowały w piątek elektrownię i dwa porty kontrolowane przez Huti w Jemenie. Do ataku użyto 20 samolotów, w tym myśliwce. 50 pocisków zrzucono łącznie na elektrownię Hizyaz i na infrastrukturę w portach Hudejda i Ras Isa na zachodnim wybrzeżu Jemenu.

To odwet za atak przeprowadzony przez Huti na Izrael.

– Huti są przedłużeniem Iranu i realizują terrorystyczne cele irańskiej osi na Bliskim Wschodzie. […] „Jemeńscy rebelianci stanowią zagrożenie dla Izraela i całego regionu oraz wolności żeglugi – oświadczył premier Izraela, Benjamin Netanjahu.

Bojownicy Huti regularnie atakują statki na Morzu Czerwonym. Wspierają także Hamas w wojnie w Strefie Gazy. Władze Izraela zapowiedziały dalsze działania przeciwko tym grupom zbrojnym.

Mimo obowiązującego do końca listopada zawieszenia broni między Izraelem a Hezbollahem, doszło do ataku w południowej części Libanu. Wojsko potwierdziło, że celem była ciężarówka transportująca broń dla Hezbollahu. Zginęło 5 osób. Liban oskarża Izrael o eskalację konfliktu.

Zgodnie z zawartym wcześniej porozumieniem o zawieszeniu broni, armia libańska może przemieszczać się na południu kraju wyłącznie w obecności żołnierzy misji pokojowej ONZ, a Hezbollah miał przenieść swoich bojowników na północ od rzeki Litani.

TV Trwam News

drukuj