fot. pixabay.com

W Polsce spada liczba gospodarstw rolnych

Liczba gospodarstw rolnych w Polsce na przestrzeni ostatnich 10 lat zmalała. Dane GUS mówią o zniknięciu ponad 190 tys. gospodarstw. Co wpłynęło na ich redukcję i jakie mogą być tego konsekwencje w przyszłości?

Spis rolny 2020, którego wyniki opublikował Główny Urząd Statystyczny wykazał, że w przeciągu ostatnich 10 lat, liczba gospodarstw rolnych w naszym kraju spadła o 192 tys.

W samym woj. dolnośląskim w ciągu ostatnich 5 lat zniknęło ok. 4 tys. gospodarstw – wskazał Marek Wojtków, z-ca dyrektora dolnośląskiego oddziału regionalnego ARiMR we Wrocławiu.

– Z naszych danych wynika, że grunty zgłaszane do płatności nie zmniejszyły się. To, że zmniejszyła się ilość gospodarstw nie przełożyło się na zmniejszenie gruntów, które są uprawiane przez rolników. Grunty zostały przekazane albo sprzedane innym rolnikom – podkreślił.

Co z kolei jest konsekwencją ubytku, jaki obserwujemy wśród ludzi pracujących na roli.

– Od 2000 r. z rolnictwa odeszło prawie 50 proc. ludzi pracujących. Mieliśmy ponad 3 miliony rolników, a dzisiaj jest to 1 mln 600 tys. Te osoby przeszły do innych działów, przede wszystkim do sfery usługowej, transportu, logistyki czy spedycji. Te usługi dają dużo większe możliwości uzyskania dochodów niż rozdrobnione rolnictwo – zauważył dr hab. inż. Sylwester Tabor, rektor Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie.

Podobna tendencja od lat obserwowana jest w rolnictwie europejskim.

– Jeżeli popatrzymy na średnią powierzchnię gospodarstwa w Austrii, to ona jest dwukrotnie wyższa niż w Polsce. U nas zatrudnionych na 100 ha jest prawie 13 osób, tam niespełna 7. We Francji, Niemczech czy w Danii średnio powierzchnie gospodarstw wynoszą ok. 60 ha. Zatrudnionych na 100 ha jest tam około 3 osób. Wraz ze wzrostem powierzchni użytków, następuje zmniejszenie ilości bezpośrednio pracujących w rolnictwie – podkreślił dr hab. inż. Sylwester Tabor.

Część ekspertów uważa, że koncentracja polskiego rolnictwa, na którą wskazują statystyki to pozytywne zjawisko.

– To dobry trend, ponieważ gospodarstwa powiększają swój areał, przez co produkcja staje się bardziej opłacalna. […] Będzie więcej gospodarstw większych, bardziej wyspecjalizowanych – akcentował Marek Wojtków, z-ca dyrektora dolnośląskiego oddziału regionalnego ARiMR we Wrocławiu.

Nadal jednak znacząca jest liczba charakterystycznych dla polskiego rolnictwa małych gospodarstw rolnych, o które w sposób szczególny chce zatroszczyć się polski rząd, zapowiadając przełomowy program ubezpieczeniowy.

– Wszelkie klęski żywiołowe, susza, gradobicia, podtopienia, ale także te klęski dotykające zwierząt: ptasia grypa, ASF, jak również inne szkody – one wszystkie muszą być ubezpieczone ze wsparciem państwa – wskazał Mateusz Morawiecki, premier RP.

Program ma być gotowy w najbliższych miesiącach.

 

TV Trwam News

drukuj