W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci
Z roku na rok w Polsce przychodzi na świat coraz mniej dzieci. W ubiegłym roku spadek narodzin odnotowano we wszystkich województwach.
Według Głównego Urzędu Statystycznego, aby uzyskać poziom zastępowalności pokoleń w naszym kraju, współczynnik dzietności powinien wynosić co najmniej 2100. Oznacza to, że każda kobieta w wieku rozrodczym powinna urodzić nieco więcej niż dwójkę dzieci. Tymczasem z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci. Obecnie współczynnik dzietności wynosi 1,3. W każdym kolejnym roku jest coraz mniej porodów.
– W 2020 odnotowaliśmy 35 tys. porodów w Wielkopolsce, rok wcześniej 37 tys., a jeszcze dwa lata wcześniej 39 tysięcy – poinformował Mikołaj Woźniak z wielkopolskiego oddziału NFZ.
Tak dzieje się we wszystkich województwach, nie tylko w Wielkopolsce. Mimo polityki prorodzinnej obecnego rządu, w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Według ekspertów tendencji spadkowej nie da się zatrzymać w ciągu roku czy dwóch.
– Malejąca dzietność to problem Polski, który rozpoczął się dobre 30-40 lat temu – wskazał prof. Michał Michalski, prezes Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie.
Sztandarowy program rządzących, czyli 500 plus, zaktywizował rodziny, zlikwidował ubóstwo, ale nie wpłynął znacząco na wzrost urodzeń.
– Gdyby nie ten program, spadek dzietności w Polsce byłby jeszcze bardziej poważny i mielibyśmy dzisiaj jeszcze większy problem – wyjaśnił ekspert.
Rządzący uruchamiają kolejne programy służące rodzinie. Od tego roku działa zerowy PiT dla rodzin „4 plus”. Jest też Rodzinny Kapitał Opiekuńczy. Brakuje jednak promocji instytucji, jaką jest rodzina.
– Rzeczywiście w kontekście promowania, pokazywania rodziny jako wartościowego wyboru życiowego, a wcześniej małżeństwa jako atrakcyjnej, szczęściodajnej drogi życiowej mamy bardzo dużo do zrobienia – zauważył prof. Michał Michalski.
W Polsce przeciętny wiek, w którym kobieta rodzi pierwsze dziecko, jest poniżej średniej w Unii Europejskiej i wynosi 28 lat.
TV Trwam News



