Samoloty niemieckie nad Warszawą - wrzesień 1939, fot. IPN

W Parlamencie Europejskim odbyła się konferencja o zbrodniach wojennych III Rzeszy i braku zadośćuczynienia ze strony Niemiec

Europoseł PiS, Arkadiusz Mularczyk, i grecki eurodeputowany, Emmanouil Fragkos, zorganizowali w Parlamencie Europejskim konferencję na temat zbrodni wojennych popełnionych przez Niemcy w czasie II wojny światowej i braku zadośćuczynienia za nie. Nie zrezygnowaliśmy z roszczeń – podkreślił Emmanouil Fragkos.

W dyskusji zorganizowanej w Brukseli przez frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) udział wzięli eksperci zajmujący się tematyką zbrodni wojennych i prawa międzynarodowego z Polski, Grecji i Włoch.

Arkadiusz Mularczyk powiedział, że UE nie może wiarygodnie bronić praworządności, jeśli odwraca się od ofiar II wojny światowej.

„Z jednej strony Unia Europejska promuje zasady praworządności i ochronę praw człowieka, z drugiej – ignoruje ofiary nielegalnych wojen, które same są obywatelami UE” – powiedział.

Jak zaznaczył, ofiary te nie mają obecnie żadnych realnych środków prawnych, by dochodzić swoich praw, a Komisja Europejska „umywa ręce” i nie podejmuje próby stworzenia forum dialogu między Niemcami a innymi państwami członkowskimi.

Europoseł ocenił jako paradoks, że UE finansuje działania związane z pamięcią historyczną i edukacją o II wojnie światowej, a jednocześnie „nie wspiera tych, którzy żyją i wciąż ponoszą konsekwencje tamtego konfliktu”.

Emmanouil Fragkos powiedział, że niemiecka okupacja Grecji w czasie II wojny światowej pozostawiła „ranę w greckim społeczeństwie na dziesięciolecia”.

„Mówimy o milionach żyjących w ubóstwie, o Grekach zmuszonych do migracji. Ta rana jest bardzo głęboka” – wskazał i dodał, że władze greckie dokonały obliczeń, z których wynika, że Niemcy powinny zapłacić 170 mld euro reparacji za straty wojenne i 120 mld euro kosztów okupacji.

„Nie zrezygnowaliśmy z naszych roszczeń. W 2019 r. parlament grecki poprosił o negocjacje z Niemcami w tej konkretnej sprawie, ale Niemcy nie chcą angażować się w dialog. Grecja i Polska mogą jednak współpracować i koordynować wysiłki, aby osiągnąć sprawiedliwość, aby uzyskać zadośćuczynienie i rekompensatę za przelaną krew” – zaakcentował.

W konferencji wziął udział także Alex Benjamin z Europejskiego Stowarzyszenia Żydów (EJA).

„Do tej pory, mimo przerażających strat w ludziach, gospodarce, kulturze i każdym aspekcie polskiego życia, od grabieży dzieł sztuki po wyprzedaż polskiego skarbu, Polska otrzymała około 8 mld dolarów odszkodowania. Chcę powiedzieć jasno – to nie jest moja walka, ale jako Żyd naprawdę w pełni rozumiem poczucie niesprawiedliwości i frustracji w Polsce. To tak, jakby ktoś zniszczył twój dom, ale postanowił zapłacić tylko za nowe okno” – powiedział.

Zestawił to z sytuacją Izraela. Jak powiedział, od 1945 do 2018 roku Niemcy wydały około 86,8 mld dolarów na odszkodowania dla ofiar Holokaustu i ich rodzin.

„W 2023 roku Niemcy zgodziły się zapłacić około 1,2 mld dolarów na opiekę domową i odszkodowania dla ocalałych z Holokaustu. Obecnie Niemcy wypłacają żydowskim rodzinom i ocalałym kwotę 1,4 mld dolarów amerykańskich, zaplanowaną na 2024 rok” – mówił Alex Benjamin.

Dr Przemysław Sobolewski z Trybunału Konstytucyjnego ocenił na konferencji, że nikt nie powinien kwestionować faktu, że zarówno ofiary i ich dzieci, jak i społeczeństwa, które ucierpiały podczas II wojny światowej, powinny otrzymać odszkodowanie za doznane krzywdy.

„To jest konstytucyjna zasada ochrony godności człowieka, która (…) wymaga skutecznego środka prawnego, aby zrekompensować wszelkie straty lub szkody osobiste poniesione przez jednostki. I chociaż prawo uznaje roszczenia o takie odszkodowania, to nadal istnieją problemy, aby te roszczenia były skuteczne” – zaakcentował.

W konferencji uczestniczył też dr Aristomenis Syngelakis z greckiej Krajowej Rady ds. Roszczeń Niemieckich Reparacji i Odszkodowań. Jak powiedział, w czasie II wojny światowej jego dziadek i dwóch jego braci zostało zamordowanych przez Niemców, mimo że byli cywilami. Ojciec dr. Aristomenisa Syngelakisa miał wtedy siedem lat.

„Naród grecki jest przyjaźnie nastawiony do narodu niemieckiego, ale prawdziwa przyjaźń może być oparta tylko na sprawiedliwości i moralnej konsekwencji. (…) Niemcy bardzo obawiają się grecko-polskiej współpracy w dochodzeniu niemieckich reparacji i odszkodowań. (…) Potrzebujemy tej współpracy” – podsumował.

Filippo Biole, włoski prawnik reprezentujący ofiary zbrodni przeciwko ludzkości w procesach przeciwko Niemcom, ocenił, że niezwykle istotne jest otrzymanie „pewnego rodzaju uznania” od własnego sądownictwa, że to, co się stało, miało charakter zbrodni przeciwko ludzkości.

„To jest główny cel. To jest główny sukces, który mam nadzieję osiągnąć również w toczących się postępowaniach, które prowadzę. Parlament Europejski to jedno z miejsc, gdzie te roszczenia mogą być omawiane, również w celu znalezienia rozwiązań na przyszłość” – powiedział.

PAP

drukuj