fot. flickr.com

W nocy będzie można oglądać „spadające gwiazdy”

Dziś w nocy będzie okazja do obejrzenia „spadających gwiazd”. Obserwacje meteorów zwanych „łzami św. Wawrzyńca” będą odbywać się w wielu miastach w Polsce. Możemy spodziewać się nawet do 100 spadających gwiazd na godzinę.

W tym roku obserwacjom sprzyjają doskonałe warunki, bo sierpniowe noce są ciepłe i bezchmurne. Meteory z konstelacji Perseusza, zwane Perseidami pojawią się na niebie nie tylko tego dnia, jednak wtedy będą najbardziej widoczne. Zjawisko spadających gwiazd widać wówczas, gdy Ziemia zderza się ze smugą gazu i pyłu pozostawionego przez komety.

Spadające gwiazdy to tak naprawdę małe okruszki kosmicznego gruzu które spadają z ogromnymi prędkościami w ziemską atmosferę. Są to prędkości rzędu 60 km na sekundę – mówi dr Jerzy Rafalski z toruńskiego Planetarium.

– Z taką prędkością, jeżeli nawet niewielki kamyk wpada w ziemską atmosferę, to zaczyna płonąć i po prostu spali się, a my – mniej więcej 80 kilometrów poniżej – stojąc na powierzchni ziemi widzimy coś na kształt przelatującej iskry przecinającej niebo, czyli właśnie coś, co przypomina spadającą gwiazdę. Tak właśnie dawno temu nazywano to zjawisko. Jest ich dosyć dużo. Właśnie teraz w sierpniu, ok 100 na godzinę, pod warunkiem, że obserwujemy niebo z ciemnego miejsca i przede wszystkim jeżeli mamy otwarty horyzont, a więc tego nieba widzimy jak najwięcej. Pamiętajmy, że one nie promieniują tylko jednej nocy. W następnych nocach także będzie ich dosyć dużo na niebie – tłumaczy dr Jerzy Rafalski.

Wspólne obserwowanie meteorów będzie organizowane w wielu polskich miastach, m.in. w Warszawie, Kaliszu, Piekarach Śląskich, Gdańsku i Piwnicach pod Toruniem.

RIRM

drukuj