fot. pixabay.com

W Hiszpanii panuje wysokie bezrobocie i brakuje rąk do pracy

Hiszpania nie jest w stanie zapewnić pracy swoim obywatelom, w szczególności młodym. Braknie także pracowników dla kluczowych sektorów gospodarki zagrożonych deficytem siły roboczej – pisze dziennik ,,ABC”.

W kraju o 14,6 procentowym bezrobociu, najwyższym w państwach OECD, brakuje nie tylko specjalistów z wysokimi kwalifikacjami inżynierskimi, ale także hydraulików, murarzy, elektryków, stolarzy, kierowców czy mechaników. Pracodawcy alarmują o braku pracowników zwłaszcza w sektorze budownictwa, hotelarsko-gastronomicznym, rolniczym czy w transporcie. Lokalne administracje publiczne stale zwiększają podatki, a odmienne przepisy w każdym regionie autonomicznym oraz inne przeszkody biurokratyczne jeszcze bardziej utrudniają zatrudnienie ludzi w firmach na prowincji. W dużej części kraju problem stanowi nierozwinięta sieć komunikacyjna oraz słaby zasięg internetu, który skutecznie uniemożliwia pracę zdalną.

Według ostatnich danych OECD opublikowanych w listopadzie bieżącego roku, ponad 30 procent Hiszpanów poniżej 25 roku życia nie ma pracy, a 16 procent porzuciło szkołę przed jej ukończeniem. Za ich dotychczasowego życia w kraju przeprowadzono już sześć reform edukacyjnych i zmieniono kilka przepisów dotyczących prawa pracy. Dziennik ,,ABC” podkreślił, że mimo prób nie rozwiązano problemu braku adekwatności między tym, czego się uczą, a faktycznymi potrzebami rynku pracy. Dochodzi do sytuacji gdzie rośnie liczba wakatów oraz liczba bezrobotnych, którzy nie pasują do tworzonych miejsc pracy.

Dziennik pisze, że istnieje rozdźwięk miedzy światem akademickim i światem rzeczywistym.

„Rządy autonomiczne wolą bardziej chwalić się kampusami uniwersyteckimi niż szkołami zawodowymi. Ci, którzy nie mogą albo nie chcą studiować, szybciej uzyskają dotacje niż będą mogli dostać się do szkoły zawodowej, aby wyuczyć się jakiegoś zawodu i godnie zarabiać na życie” – pisze dziennik.

W szkołach zawodowych brakuje miejsc dla chętnych.

„<<Najlepiej przygotowane pokolenie w historii>>” – propagandowy slogan socjalistów, w rzeczywistości gnuśnieje w niepewności co do swojej przyszłości, skazane na płacenie ze swoich marnych dochodów emerytur długowiecznym rodzicom i dziadkom. Reszta Europy już dawno temu chwyciła byka za rogi, świadoma zmian społecznych, jednak w Hiszpanii socjalistyczny rząd nie daje powodów do nadziei” – konkluduje dziennik.

PAP

drukuj