W Gibach odbyły się uroczystości upamiętniające 75. rocznicę Obławy Augustowskiej

W Gibach upamiętniono ofiary Obławy Augustowskiej. Mija 75 lat od największej zbrodni dokonanej na Polakach po II wojnie światowej. Obława Augustowska nazywana jest również „małym Katyniem”.

Obchody rozpoczęły się przed południem Mszą świętą obok kościoła w Gibach. Podczas homilii ks. bp Adrian Galbas, biskup pomocniczy diecezji ełckiej, mówił, że należy modlić się za ofiary Obławy Augustowskiej, ale także za tych, którzy wymordowali „naszych dzielnych braci”.

– Wynika to z naszego chrześcijańskiego obowiązku. Prosimy więc dzisiaj Boga, by tych, którzy jeszcze żyją oświecił, by przejrzeli na całkowite dno swojego sumienia, poznali prawdę o sobie, uznali popełnioną winę i się nawrócili. A tych, dla których nadszedł już czas żniw, by Bóg wykąpał w strugach swojego miłosierdzia – powiedział ks. bp Adrian Galbas.

Po Eucharystii zgromadzeni przeszli przed Wzgórze Krzyży. Na miejscu symbolizującym pochówek zaginionych postawiono 10-metrowy krzyż z napisem: „Zginęli, bo byli Polakami”. Na kamiennych tablicach wyryto nazwiska zaginionych. Na wzgórzu stoi od niedawna 640 dębowych krzyży. 12 lipca 1945 r. oddziały NKWD i Smiersz rozpoczęły na Suwalszczyźnie operację wymierzoną w działaczy podziemia niepodległościowego.

– W jej wyniku aresztowano kilka tysięcy ludzi, ponad 600 osób utraciło życie strzałem w tył głowy. Nazwano to „małym Katyniem” – przypomniał major Marian Wasilewski, prezes Stowarzyszenia Jedność w Prawdzie.

Od ponad 25 lat w Gibach podczas rocznicowych uroczystości wspomina się tamte wydarzenia i poległych Polaków.

– Bitwa o pamięć jest trudna, a o prawdę jeszcze trudniejsza. Bo wciąż rzeczywiście nie mamy wiedzy o tym, gdzie spoczywają doczesne szczątki ofiar Obławy Augustowskiej – zaznaczył Jarosław Zieliński, poseł PiS.

W ramach śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej biegli wskazali ponad 60 miejsc na Białorusi – większość w okolicach miejscowości Kalety, które mogą być jamami grobowymi. Białoruś odmówiła pomocy prawnej w tej sprawie. Prace sondażowe we wskazanych miejscach po stronie polskiej nie dały odpowiedzi w sprawie miejsc pochówku. Znaleziono pojedyncze szczątki ludzkie, ale nie wiadomo, czy mają związek z obławą.

Ks. prał. Stanisław Wysocki w Obławie Augustowskiej stracił ojca i dwie siostry. Był świadkiem pojmania swojej rodziny przez NKWD.

– My, rodziny najbliższych, zamęczonych i zamordowanych, przeżywamy nadal traumę z powodu dotychczas nieodkrytej prawdy o dokonanym ludobójstwie – wskazał ks. prał. Stanisław Wysocki, prezes Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 w Augustowie.

Od lat śledztwo w sprawie Obławy Augustowskiej prowadzi białostocki oddział IPN. O wyjaśnienie zbrodni zabiegają również Obywatelski Komitet Poszukiwań Ofiar Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w lipcu 1945 r. oraz Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, a także wielu historyków i osoby prywatne.

– Niech tej miłości do ojczyzny, do bliskich nie zabraknie nam także w kolejnych pokoleniach tak, aby za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat uroczystości tu się odbywały i aby pamięć i miłość nie tylko do bliskich, ale i miłość od ojczyzny, aby kwitła – powiedział Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej.

List na uroczystości przesłali prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz prezes IPN dr Jarosław Szarek. Wręczono również odznaczenia państwowe – Krzyże zasługi za działalność na rzecz propagowania wartości patriotycznych.

TV Trwam News

drukuj