fot. polskieradio.pl

W Europie odnotowuje się wzrost liczby ofiar handlu ludźmi

Liczba osób, które na kontynencie europejskim zostają ofiarami handlarzy ludźmi z roku na rok wzrasta. W 2015 roku było ich około 10 tys., a trzy lata później już o 5 tys. więcej. Zdaniem ekspertów z Rady Europy do spraw handlu ludźmi, liczba ta jest jednak o wiele wyższa, trudna do oszacowania ze względu na ukryty charakter tego procederu.

Manuela de Marco z włoskiego Caritas wskazuje, że w ostatnich latach handel ludźmi w tym kraju wzrósł m.in. z powodu napływu migrantów. Szczególnie jest to widoczne w „niewolniczej” pracy migrantów na budowach, czy w rolnictwie.

„We Włoszech handel ludźmi dotyczy przede wszystkim wykorzystywania seksualnego i przymusowej pracy. Potem są także i inne formy wykorzystywania, bardziej ukryte, niuansowanie, na przykład, jak handel organami, co jest bardzo trudne do wykrycia i przechwycenia. Ze względu na naturę tego zjawiska nie możemy także zapominać o całej sieci zorganizowanego żebractwa. Do tego, bardziej na arenie międzynarodowej, obserwujemy handel dziećmi w celu wcielenia ich do wojska, nielegalne adopcje, czy zastępcze macierzyństwo, tzw. surogacje” – wskazała Manuela de Marco.

Przedstawicielka włoskiego Caritas zwróciła uwagę, że takie działania godzą w godność człowieka.

„Chodzi więc o formy poważnego wyzysku, które depczą godność człowieka i potrzeba wielu narzędzi i zaangażowania ludzi, aby walczyć z tym procederem” – podkreśliła w wywiadzie dla Radia Watykańskiego Manuela de Marco.

Działaczka podkreśliła, że w tym momencie ważna jest świadomość zagrożenia i pomoc ofiarom.

„To oczywiste, że aby pomóc takim ludziom, by nie stawali się znowu zakładnikami przestępczych działań, trzeba zapewnić im trwałe i wiarygodne alternatywy. Wyzwaniem jest to, że wobec łatwego zarobku nie zawsze można je znaleźć. Ale to jest wyzwanie, z którym codziennie musimy się mierzyć, to przedmiot naszej codziennej pracy” – akcentowała.

Radio Watykańskie/radiomaryja.pl

drukuj