fot. pixabay.com

W Czechach część maturzystów chce zmian w egzaminie dojrzałości ze względu na COVID-19

Czescy maturzyści zapalają w piątek świeczki przed ministerstwem szkolnictwa w Pradze, na głównym placu w Brnie oraz przed swymi szkołami. Chcą odwołania egzaminów ustnych, do których, jak podkreślają, nie mogli się przygotować podczas nauki online wprowadzonej z powodu COVID-19.

Akcję zwołano przez sieci społecznościowe. Ma trwać przez cały dzień, aby uczniowie nie spotykali się ze sobą i nie łamali obowiązujących przepisów związanych z pandemią.

Organizatorzy podkreślają, że tegoroczni maturzyści od ośmiu miesięcy nie mieli w szkołach normalnych lekcji, których nie może zastąpić nauka zdalna. Zajęcia dla ostatnich klas szkół średnich mają zacząć się dopiero 8 lutego 2021 roku.

Po raz pierwszy do egzaminu dojrzałości chce w 2021 roku przystąpić w Czechach 72 751 uczniów. Minister szkolnictwa, Robert Plaga, w ubiegłym tygodniu zdecydował, że podczas tegorocznych matury nie będzie egzaminu pisemnego z języka czeskiego i języków obcych. Pozostają egzaminy w formie testów, które mają trwać dłużej niż w poprzednich latach, oraz egzaminy ustne.

Media zwracają uwagę, że poglądy wśród maturzystów i ich rodziców nie są jednoznaczne. Niektórzy domagają się odwołania egzaminów, ale zdaniem innych wtedy matura straciłaby na swoim znaczeniu. Większość dyrektorów szkół średnich zaakceptowała plan przedstawiony przez ministra Roberta Plagę.

PAP

drukuj