fot. pixabay.com

W Belgii zabija się dzieci już narodzone

W Belgii dochodzi do tzw. eutanazji dzieci, które już się urodziły. Tak wynika z raportu, który nagłośniło Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka.

Tzw. eutanazja dzieci jest eugeniką w czystej postaci.

– Jest eugeniką już najgorszą, najbardziej okrutną, najbardziej wyrafinowaną – oceniła Magdalena Guziak-Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Do bestialskiego mordowania dochodzi w północnej części Belgii. Świadczy o tym raport, z którego wynika, że lekarze na przestrzeni 15 miesięcy – liczonych od września 2016 roku – zabili 24 niemowlęta. Podali im śmiertelny zastrzyk.

– Bardzo często słyszymy o przewidywanej tzw. niskiej jakości życia. Sformułowanie „jakość życia” zostało wprowadzone kilkadziesiąt lat temu, właśnie przez środowiska proaborcyjne – wyjaśniła Magdalena Guziak-Nowak.

I to właśnie tzw. niska jakość życia miała być przyczyną tzw. eutanazji, czyli morderstwa, które – wbrew temu, co się mówi – nie jest łagodną śmiercią.

„Poddawani eutanazji umierają poprzez utonięcie, gdy ich płuca wypełniają się cieczą. Czasami umieranie takiej osoby trwa pięć minut, ale innymi razy może się ona ponownie ocknąć – i czasami trzeba 100 godzin, by przyszła śmierć. (…) Taka śmierć tylko wygląda na spokojną, gdyż poddani eutanazji nie mogą poruszyć mięśniami i są sparaliżowani” – tłumaczyła dr Ilora Finlay, specjalista od opieki paliatywnej.

W 2014 roku Belgia stała się pierwszym krajem, który zalegalizował zbrodnię tzw. eutanazji dla nieletnich. Dzieci mogą zostać uśmiercone na swoją prośbę. Nie zwraca się jednak uwagi na fakt, że proceder ten odbiera człowiekowi jego godność.

– Kiedy obserwuję, co dzieje się w Belgii – całą dyskusję dotyczącą tzw. eutanazji – przychodzi mi na myśl jeszcze jedno określenie. To kultura usprawiedliwienia. My żyjemy w takich czasach, kiedy chcemy wykluczyć z naszego społeczeństwa jakieś osoby – dodała Magdalena Guziak-Nowak.

To osoby starsze, bezdomne, bezrobotne, upośledzone, niepełnosprawne.

Chcemy ich wykluczyć z naszego społeczeństwa, bo według przyjętych przez nas odgórnie kryteriów te osoby wydają się nam może właśnie mało użyteczne –  mało użyteczne ekonomiczne. Dla naszej mentalności szukamy jakiejś wygodnej wymówki, jakiegoś usprawiedliwienia – kontynuowała Magdalena Guziak-Nowak.

Usprawiedliwienia, które nie ma prawa bytu w przypadku, gdy na szali jest ludzkie życie. Życie, któremu należy się szacunek od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

TV Trwam News

drukuj