fot. PAP/Darek Delmanowicz

V. Orban: podzielona Europa zawsze jest gorsza niż zjednoczona

Potrzebujemy Unii Europejskiej, podzielona Europa jest zawsze gorsza niż zjednoczona, Brexit może być okazją do naprawy paru błędów UE – powiedział we wtorek w Krynicy Viktor Orban po spotkaniu z premierami państw V4. Premier Węgier odniósł się również do kwestii uchodźców i wskazał, że należy im pomagać, ale również chronić granice państwa.

Orban podkreślił, że wtorkowe spotkanie Grupy Wyszehradzkiej przyniosło bardzo dobre rezultaty i dodał, że Brexit może posłużyć do naprawy „paru błędów Unii Europejskiej”.

Przyjęliśmy wspólne stanowisko, że potrzebujemy UE, bo rozdzielona Europa zawsze jest gorsza niż zjednoczona Europa, ale my potrzebujemy nie byle jakiej Europy, tylko silnej Europy” – ocenił premier Węgier.

Ocenił, że obecnie UE jest bogata, ale jest jednocześnie słaba, co jest „najgorszą kombinacją”. Ocenił, że taki stan rzeczy przyniósł problem migracji. Dodał, że pomoc ofiarom wojen powinna być udzielana w ich krajach.

Mówimy jednym głosem, że obronę przed niekontrolowaną migracją trzeba przesunąć jak najbardziej na południe. Dzisiaj szczególnie rozmawialiśmy o Bułgarii” – powiedział Orban.

Premier Węgier odniósł się również do kwestii uchodźców w Europie.

Musimy dobrze pomagać, czyli pomagać tam, gdzie jest kłopot, a nie przyprowadzać ten kłopot tutaj. Europa dzisiaj źle pomaga, bo przyprowadza tu problem, zamiast tam wysyłać pomoc” – powiedział premier Węgier.

Problem pomocy dla migrantów był jednym z tematów dyskusji pt. „Europa środkowa i wschodnia – czy może mówić jednym głosem”, z udziałem szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej i Ukrainy.

Reprezentujemy kraje wywodzące się z kultury chrześcijańskiej; nie możemy się zachowywać jak ludzie, którzy w miejscu serca mają kamień. W sprawie migrantów mamy przeciwstawne uczucia i emocje, dlatego że czujemy się zagrożeni przez migrację (…), ale jednocześnie współczujemy tym ludziom” – wskazał Orban.

Podkreślił, że Europejczycy chcą pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują, a jednocześnie chronić to, co udało się zbudować społeczeństwom europejskim oraz naszą tożsamość – od strony kulturowej i religijnej.

Zdaniem premiera Węgier przyczyną obecnej migracji jest nie tylko wojna.

Przyczyną migracji jest to, że Europa jest słaba, ale bogata – zapewnia dobre życie, które inni też chcą mieć. Jeżeli nie będziemy bronić tego, co mamy, jeżeli nie będzie jasne, że obowiązuje prawny porządek przybywania do Europy, to utracimy wszystko, na co pracowaliśmy w ostatnim okresie” – dodał szef węgierskiego rządu.

Ocenił zarazem, że grupy przybywające do Europy są zdolne do zachowania swojej odrębnej tożsamości – silniejszej od tożsamości europejskiej.

Jeżeli siłą nie będziemy chronić naszych granic, stracimy wszystko to, co znaliśmy do tej pory, co zyskaliśmy, o czym marzyliśmy w czasach komunizmu” – podsumował Orban, podkreślając, że wobec tysięcy napływających migrantów nie można na granicach posadzić kwiatów i ustawić pluszowych zabawek.

Orban podziękował Polsce, Słowacji i innym krajom, pomagającym Węgrom chronić ich południowe granice.

PAP/RIRM

drukuj