Ustawa budżetowa na przyszły rok w Senacie
Senat zajął się ustawą budżetową na przyszły rok. Przepisy przyjęte na początku miesiąca przez Sejm przewidują, że dochody budżetu wyniosą 632,6 mld zł, wydatki nie przekroczą 921,6 mld zł, a deficyt sięgnie maksymalnie 289 mld złotych.
Podczas prac w sejmowych komisjach przyjęto poprawki zmniejszające budżety Kancelarii Prezydenta, kancelarii Sejmu i Senatu, Krajowej Rady Sądownictwa, Instytutu Pamięci Narodowej oraz Trybunału Konstytucyjnego.
Senator PiS, Aleksander Szwed, podczas debaty w izbie wyższej parlamentu zwrócił uwagę, że zmiany te mają na celu finansowe zagłodzenie instytucji, których nie udało się podporządkować władzy.
– Tym wymienionym instytucjom, a także kilku innym, rządząca koalicja chce zmniejszyć budżet aż od ponad 335 milionów złotych. Przy czym niektórym z nich tak głęboko, że oznacza to paraliż ich funkcjonowania. Jak w przypadku Trybunału Konstytucyjnego, w którego budżecie wyzerowano płacę sędziów, co oznacza jego całkowity paraliż, co jest zresztą niezgodne z Konstytucją RP. Budżet jest konstruowany jednak tak, że rządząca koalicja chce wytrzymać jakoś do czerwca przyszłego roku, do rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich z nadzieją, że wygra kandydat, a później przyniesie projekt prawdziwego budżetu na drugą połowę roku w formule „ratuj się, kto może” – mówił Aleksander Szwed.
Senatorowie PiS złożyli poprawki dotyczące zwiększenia środków na pomoc powodzianom i budowy systemu antypowodziowego, a także cofające zmniejszenie budżetów instytucji takich jak TK, KRS czy IPN. Głosowanie nad ustawą budżetową w Senacie odbędzie się w czwartek.
RIRM



