fot. pixabay.com

USA: Tysiące ludzi zebrało milion dolarów dla mężczyzny, który niewinnie spędził 43 lata w więzieniu

Tysiące ludzi zbiera pieniądze online dla mężczyzny z Missouri pozbawionego przez 43 lata wolności za przestępstwo, którego nie popełnił i zwolnionego we wtorek. Do piątku zgromadzili ponad milion dolarów.

62-letni Kevin Strickland odbywał karę w zakładzie karnym w Cameron, Missouri po skazaniu go w 1979 roku za potrójne zabójstwo. Otrzymał wyrok 50 lat bez możliwości zwolnienia warunkowego. Przez cały czas utrzymywał, że jest niewinny.

„Sędzia James Welsh oddalił wszystkie zarzuty karne przeciwko Stricklandowi. Jego uwięzienie było najdłuższym niesłusznym w historii Missouri i jednym z najdłuższych w kraju” – podkreśla CNN, powołując się na krajowy rejestr ds. uwolnień (NRE).

Jak wyjaśnia organizacja monitorująca między innymi sprawy niewinnie uwięzionych, Innocence Project (IP), w Missouri tylko osoby uniewinnione w wyniku testów DNA kwalifikują się do otrzymania 50 dolarów za dzień pobytu w więzieniu po niesłusznie skazującym wyroku. Nie stało się tak w przypadku Stricklanda.

Według IP, 36 stanów i Waszyngton DC, mają ustawy, które oferują rekompensatę dla byłych niesłusznie skazanych. Ustalona federalnie wynosi minimum 50 tys. dolarów za każdy rok więzienia, plus dodatkowa kwota za każdy rok spędzony w celi śmierci.

Strickland powiedział, że pierwszą rzeczą, jaką zrobił po zwolnieniu, było odwiedzenie grobu matki. Jak dodał pierwszą noc na wolności spędził niespokojnie.

„Byłem przyzwyczajony do życia w zamkniętej niewielkiej celi, gdzie wiedziałem dokładnie, co się za mną dzieje. (…) Będąc w domu, słyszysz różne dźwięki. Trochę się bałem. Myślałem, że ktoś po mnie przyjdzie” – tłumaczył mężczyzna.

„25 kwietnia 1978 roku w Kansas City, Missouri zostały postrzelone cztery osoby, w tym trzy śmiertelnie. Jedyna, która przeżyła, Cynthia Douglas, zmarła w 2015 roku, zeznała w 1978 roku, że Strickland był na miejscu zbrodni” – przypomina CNN.

Zwraca jednak uwagę, że przez ostatnie 30 lat kobieta podkreślała, że popełniła błąd i fałszywie zidentyfikowała Stricklanda. Podjęła starania o jego uwolnienie. Dwaj napastnicy, których też zidentyfikowała przyznali się do winy. Każdy z nich odsiedział około 10 lat w więzieniu za popełnione przestępstwa.

PAP

drukuj