fot. Artur Partyka

USA: ponad 2000 osób startowało w polskim Biegu Niepodległości w Chicago

Ponad dwa tysiące osób przyciągnęła druga edycja Biegu Niepodległości w Chicago. Zabarwiona biało-czerwonymi akcentami fala biegaczy przetoczyła się malowniczą trasą, wiodącą wzdłuż Jeziora Michigan.

Pośród osób upamiętniających odzyskanie przez Polskę niepodległości znalazły się zarówno dziesięcioletnie dzieci, młodzież, jak też ponad siedemdziesięcioletni seniorzy. Mieli do wyboru dwie trasy: pięcio- i dziesięciokilometrową.

Do startu przystąpili głównie Polacy i Polonusi, ale też Ukraińcy, Litwini oraz Latynosi, w tym Meksykanie. Towarzyszył im doping pragnących zademonstrować w Wietrznym Mieście swą polskość nie zrażonych chłodem ludzi, przybyłych całymi rodzinami.

„Już w ubiegłym roku odpowiedzieliśmy na akcję +sto miast biega na stulecie odzyskania niepodległości+. Startowało symbolicznie 1918 osób. Okazało się, że Polonia uwielbia biegać i tego rodzaju forma świętowania rocznicy niepodległości ma szansę się przyjąć. Dzisiaj zorganizowaliśmy, jakby siłą rozpędu, kolejny bieg” – wyjaśniła Magda Marczewska z chicagowskiego radia WPNA 103.1 FM.

Jak dodała, w tym roku zgłosiło się do biegu łącznie ponad dwa tysiące osób i wszyscy dotarli do mety. Dodała, że w związku z sukcesem organizatorzy z radia zwanego Polish-American Mix zamierzają kontynuować przedsięwzięcie także w kolejnych latach.

„Było pięknie, biało-czerwono i duża frekwencja mimo że warunki pogodowe nie były najlepsze. W najcieplejszym momencie temperatura sięgała 42 st. Farenheita (5,5 Celsjusza) przy silnym wietrze od jeziora. Mamy ładne miasto, chcieliśmy wyjść z polonijnych okolic i pokazać się w miejscach bardziej rozpoznawanych” – wskazała Magda Marczewska.

Wydarzenie wzbogacił mini-koncert barda polonijnego Funky Polaka. Znany jest w Chicago m.in. z piosenki-hymnu imigranta „Pamiętaj”.

„Serce mi rośnie, kiedy widzę, że Polonię da się jednak zebrać razem. Ci, którzy biegali, reprezentują całe spektrum poglądów, od ultraprawicowych do ultralewicowych i wszystkiego co pośrodku” – przekonywał.

Zwycięzcą biegu na pięć kilometrów w kategorii wiekowej od 40 do 49 lat został Adrian Sitnik.

„Dla mnie bieganie jest odskocznią od pracy. Tym bardziej Bieg Niepodległości, a na imigracji uczczenie tej bardzo ważnej daty specyficznie przeżywamy, jest doskonałą okazją, by połączyć przyjemne z pożytecznym. Serce szybciej bije. Zdecydowanie” – wyznał zawodnik, który w ogólnej klasyfikacji osiągnął metę jako czwarty.

Niecodziennym akcentem był udział w biegu w pary policjantów polskiego pochodzenia Mike’a Nowackiego i Erina Gubaly’ego. Było o nich głośno przed tygodniem w chicagowskich mediach. Sierżant Nowacki, który wówczas biegł na liczącym 15 km Hot Chocolade, zaplanował zaskoczyć partnerkę i oświadczyć się jej na mecie. Zanim to nastąpiło, kiedy finiszował, zobaczył grupę ludzi wzywających pomocy i uratował życie biegaczce z objawami ataku serca.

Nowacki wziął udział także w Biegu Niepodległości. Startował w pełnym ekwipunku ważącym ok. 25 kg. Zbiegiem okoliczności mający przygotowanie medyczne funkcjonariusz specjalnych sił policyjnych SWAT przeznaczonych do walki z niebezpiecznymi kryminalistami udzielił pierwszej pomocy biegaczowi, który doznał ataku padaczki.

PAP

drukuj