Urząd skarbowy zwolni „frankowiczów” z podatku od części kredytu

Skarbówka nie ściągnie podatku od umorzonych przez banki części kredytów mieszkaniowych udzielonych przed 15 stycznia 2015r. Po tym jak bank centralny Szwajcarii uwolnił kurs franka, takie założenia przewiduje projekt rozporządzenia przygotowany przez Ministerstwo Finansów.

Zasady miałyby obowiązywać do końca 2016 r. i dotyczą zarówno kredytów walutowych, jak i udzielonych w złotych. O wydanie stosownego rozporządzenia wystąpił do resortu Związek Banków Polskich.

„Jest to doraźne rozwiązanie” – mówi Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek. Ekspert przypomina, że teraz mają być umarzane kredyty, których kapitał wzrósł nawet kilkukrotnie.

Frankowicze brali na początku tyle złotych, ile kosztowało mieszkanie albo nawet trochę mniej niż ono kosztowało. Jest to wartość kredytów, które oni wzięli. Frankowicze i banki są teraz w kłopotach. Wygląda na to, że minister Szczurek chce pomóc głównie bankom tak, żeby one mogły podpisywać ugody. Absurdem byłoby, że oszukani frankowicze mieliby płacić podatek od umorzonego „kredytu” – to przecież nie był kredyt. Byliby oni powtórnie oszukani, tym razem przez państwo – tłumaczy Jerzy Bielewicz.

Według projektu podatek nie byłby pobierany także w przypadku, gdyby kredytobiorca uzyskał od banku przychód w wyniku zastosowania przez bank ujemnych stóp procentowych.

Aby skorzystać z rozporządzenia, kredytobiorca musiałby w chwili umorzenia wykorzystywać nieruchomość do własnych celów mieszkaniowych.

Zgodnie z obecnymi przepisami podatkowymi umorzony kredyt lub pożyczka traktowane są jako przychód, od którego trzeba zapłacić podatek dochodowy.

RIRM

drukuj