fot. PAP/EPA

Urugwaj: po 15 latach rządów lewicy na czele państwa staje polityk centroprawicy

Luis Lacalle Pou, kandydat centroprawicowej Partii Narodowej, który niewielką różnicą wygrał w niedzielę II turę wyborów prezydenckich, obejmie urząd 1 marca 2020 r. Media podkreślają, że wygrana Pou oznacza odsunięcie od władzy lewicy po 15 latach rządów.

Lacalle Pou, 46-letni prawnik, który jest synem byłego prezydenta Luisa Alberto Lacalle (1990-1995) oraz byłej senator Julii Pou, przejmie urząd z rąk lewicowego prezydenta Tabare Vazqueza związanego z lewicowym Szerokim Frontem.

Ten ostatni nie startował w wyborach. Kontrkandydatem Pou był Daniel Martinez – od 2015 roku do kwietnia 2019 r. burmistrz Montevideo, a wcześniej szef publicznej firmy naftowej Ancap i minister przemysłu.

Martinez uznał w czwartek na Twitterze zwycięstwo rywala i potwierdził, że spotka się z nim już w piątek. Zgodnie z urugwajską ordynacja wyborczą zwycięzca II tury wygrywa wybory zwykłą większością głosów.

Liczący 3,4 miliona mieszkańców Urugwaj, podobnie jak cała Ameryka Łacińska, przeżywa obecnie dotkliwy spadek koniunktury gospodarczej. W ocenie komentatorów urugwajscy wyborcy opowiedzieli się za pragmatycznym programem gospodarczym kandydata centroprawicy, ponieważ wiążą z nim nadzieję na poprawę.

Pou, który przed pięcioma laty przegrał rywalizację o miejsce w fotelu prezydenckim z Tabare Vazquezem, krytykował administracje obecnego prezydenta za brak śmiałości w podejmowaniu skomplikowanych wyzwań gospodarczych, przed jakimi stanął kraj. Obiecywał też zredukować deficyt budżetowy, który sięga 4,9 proc. PKB i zapewniał, że nie podniesie podatków, by dać krajowym przedsiębiorcom trochę oddechu, ma jednak zamiar ograniczyć wydatki rządu.

Bezrobocie w 3,4-milionowym Urugwaju wynosi w obecnym roku 9,2 proc.; ponad 50 tys. ludzi straciło zatrudnienie w ostatnich latach – przypomina Associated Press.

Wyróżniający się wielką charyzmą, mający za sobą dwie kadencje prezydenckie w latach 2005-2010 oraz 2015-2020, onkolog z zawodu, Tabare Vazquez cieszył się dużą popularnością jako prezydent.

To z jego inicjatywy w Urugwaju jako pierwszym kraju Ameryki, wydano zakaz palenia tytoniu w lokalach publicznych i reklamowania produktów tytoniowych, co skłoniło międzynarodową firmę, producenta papierosów Philip Morris do wytoczenia państwu urugwajskiemu procesu, który notabene przegrała.

Kolejnym lewicowym prezydentem Urugwaju był wybrany w 2009 roku eks-partyzant z Ruchu Wyzwolenia Narodowego – Tupamaros, a następnie minister hodowli i rolnictwa, Jose Mujica. Stał się na wiele lat czołową figurą lewicy latynoamerykańskiej. Po okresie dyktatur wojskowych w ubiegłym stulecia Mujica – kolejny prezydent wywodzący się z urugwajskiej lewicy, koncentrował na sobie uwagę światowych mediów ze względu na styl sprawowania władzy i reformy społeczne, jakie wprowadzono za jego prezydentury.

Wybór Luisa Lacalle Pou na prezydenta Urugwaju jako pierwszego po latach centroprawicowego polityka witany jest przez media Ameryki Łacińskiej, nękanej głębokim kryzysem gospodarczym i konfliktami społecznymi, z ogromnym zainteresowaniem i nadzieją.

Należy tpo wiązać z tym, że według danych ONZ Urugwaj jest na pierwszym miejscu wśród krajów ameryki Łacińskiej pod względem demokracji, pokoju, niskiego poziomu korupcji, rozwoju usług e-rządu (czyli cyfryzacji funkcji i usług rządzącej administracji), a także wolności prasy, rozmiaru klasy średniej i dobrobytu.

Pod względem równości dochodów i wolności gospodarczej jest na drugim miejscu w tym rankingu, a jeśli chodzi o jakość infrastruktury i skalę innowacji – jest na miejscu trzecim.

W Urugwaju prezydent łączy funkcje szefa państwa i szefa rządu.

PAP

drukuj