fot. PAP/EPA

Ulewne deszcze paraliżują życie w Atenach

Ulewne deszcze zdezorganizowały w piątek życie w aglomeracji Aten, powodując wystąpienie lokalnych cieków wodnych z brzegów oraz zalania piwnic i mieszkań. W szpitalu zmarła kobieta, którą ewakuowano z unieruchomionego przez żywioł samochodu. 

Według świadków, na których powołuje się agencja dpa, w centrum greckiej stolicy ulice zamieniły się w rzeki. W południowej części miasta szereg ulic zostało zamkniętych.

Jak podała policja, wkrótce po przewiezieniu do szpitala zmarła młoda kobieta, która na podmiejskiej drodze została uwięziona przez deszcz w swym samochodzie, a następnie wyciągnięta z niego przez innych kierowców. Przyczyna jej zgonu nie jest na razie znana.

Na trasach wylotowych z Aten utworzyły się olbrzymie korki. Wiele osób spóźniło się lub w ogóle nie dotarło do pracy.

Interweniowaliśmy w 700 przypadkach, by wyswobodzić ludzi i oczyścić przejazdy – powiedział w greckiej telewizji zastępca komendanta straży pożarnej Wasilis Papageorgiu.

Prowadząca z północy na południe linia ateńskiej kolei miejskiej została przejściowo zablokowana przewróconymi drzewami.

Pełnię urząd od 12 lat, tyle wody na raz nigdy nie widziałem – powiedział burmistrz ateńskiego przedmieścia Faleron, Dionizios Hatzidakis.

Deszcze wywołał ciepły wilgotny niż atmosferyczny, który przesunął się z Afryki nad Morze Śródziemne. Według meteorologów w ciągu sześciu godzin w Atenach zarejestrowano taką ilość opadów, jaka zwykle rozkłada się na cały luty.

PAP/RIRM

drukuj