fot. wikipedia

Ukraiński parlament rozwiązał parlament Autonomicznej Republiki Krymu

Parlament Ukrainy rozwiązał parlament Autonomicznej Republiki Krymu, który zdecydował wcześniej o przyłączeniu półwyspu do Rosji oraz rozpisał referendum w tej sprawie.

Decyzję o pozbawieniu uprawnień parlamentu Autonomii poparło w głosowaniu 278 spośród 296 posłów zarejestrowanych tego dnia w 450-osobowej izbie. Marcin Przydacz, prezes Fundacji Dyplomacja i Polityka mówi, że decyzja parlamentu Ukrainy nie ma wpływu na krymskie referendum.

– Będzie referendum, zgodne z interesem Moskwy i to wydanie dekretów przez władze w Kijowie, niestety nic w tej sytuacji nie zmienia. Zostanie przyłączony oczywiście do Federacji Rosyjskiej a jeśli nie, to zostanie pewnego rodzaju państwem na kształt Abchazji albo Osetii Południowej; Europa niestety nie zareaguje w żaden sposób. Pytanie tylko, czy zareaguje Ukraina? Wiemy, że nie ma wystarczającej siły, zwłaszcza siły militarnej, żeby móc sobie pozwolić na bezpośrednią konfrontację z Rosją; być może będzie starać się reagować w inny sposób – przewiduje Marcin Przydacz.                                                                                             

Prezes Fundacji zauważa, że obecnie na Krymie zamiast deeskalacji konflikt narasta, a nawet zaczyna się przenosić na wschodnie i południowe regiony Ukrainy. Dzieje się to zgodnie ze scenariuszem Rosyjskim, za cichym przyzwoleniem zachodu.

– Niestety sytuacja wygląda tak, że Rosja zajmuje terytoria, a Zachód jedynie stanowiska. Śle wyrazy oburzenia, potępienia, czegoś nie uznaje. Oczywiście Europa ma narzędzia do tego, by w odpowiedni sposób naciskać na Rosję, tylko nie chce z nich korzystać. Mówię tutaj o sankcjach gospodarczych, o sankcjach wizowych dla najwyższych urzędników a może nie tylko najwyższych, ale wszystkich współpracowników Władimira Putina, ale nie chce z nich korzystać – twierdzi Marcin Przydacz.

Na ulicach Moskwy zbierają się natomiast zwolennicy i przeciwnicy polityki prezydenta Rosji wobec Ukrainy. W centrum rosyjskiej stolicy zaplanowano trzy różne wiece.

RIRM 

drukuj