fot. PAP/EPA

Ukraina zarzuca Rosji pozostawienie części żołnierzy na Białorusi

Ukraiński sztab generalny poinformował, że Rosja pozostawiła na Białorusi część żołnierzy po zakończonych niedawno ćwiczeniach Zapad 2017. Zdaniem strony ukraińskiej powrót rosyjskich sił lotniczych miał stworzyć wrażenie wycofywania się rosyjskich sił z Białorusi. Kijów zarzuca również Moskwie kłamstwo w sprawie liczby żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach.

Takie zarzuty strony ukraińskiej stoją to w sprzeczności z oświadczeniem białoruskich władz, według których ostatni pociąg z rosyjskimi żołnierzami i sprzętem opuścił jej terytorium w czwartek.

Wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk ocenia, że gdyby Rosja pozostawiła część swoich sił na Białorusi, NATO musiałoby wyciągnąć z tego wnioski.

Przed ćwiczeniami Zapad17’ część komentatorów zwracała uwagę na zagrożenie pozostawienia sprzętu i oddziałów z Federacji Rosyjskiej na terenie Białorusi. Gdyby rzeczywiście tak się stało i okazało się, że jakeś oddziały, pododdziały, czy sprzęt został na terenie Białorusi, to bez wątpienia Polska i Sojusz Północnoatlantycki musiałyby wyciągnąć z tego wnioski. Tego rodzaju działania wpływają na zmianę sytuacji bezpieczeństwa w naszym regionie i szerzej na całej wschodniej flance NATO – podkreśla wiceszef MON.

Ukraiński sztab generalny podkreśla, że rosyjsko-białoruskie manewry Zapad 2017 miały charakter ofensywny. W odpowiedzi na nie Kijów przeprowadził własne ćwiczenia.

Zdaniem Ukraińców napięcie wzrasta. Obecnie władze w Kijowie zakończyły rozmowy w sprawie dostaw broni i mają nadzieję na jej otrzymanie z USA.

RIRM

drukuj